Spis treści
Podróżowanie w epoce Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej wyglądało zupełnie inaczej niż dzisiaj. Wyjazdy, zwłaszcza te poza granice kraju, wiązały się z ogromną liczbą obostrzeń, biurokracją i ścisłą kontrolą państwową, a równy dostęp do nich był w zasadzie fikcją. Paszport nie stanowił dokumentu przechowywanego w szufladzie, ale traktowano go jako przywilej przyznawany na konkretny czas i cel. O tym, kto mógł wyjechać, decydowały najczęściej polityczne układy, pozycja zawodowa lub odpowiednie koneksje. Dla wielu obywateli dalekie wojaże pozostawały więc jedynie w sferze marzeń. Ci, którym udało się spędzić urlop za granicą, byli uważani za prawdziwych szczęściarzy, a jednym z najpopularniejszych kierunków w tamtym okresie było węgierskie jezioro Balaton.
Jezioro Balaton jako kurort elity w PRL. Odpoczywała tam śmietanka towarzyska
W czasach PRL-u Balaton był postrzegany nie tylko jako zwykły kierunek wakacyjny. Dla wielu naszych rodaków stanowił prawdziwą namiastkę zachodniego świata, podczas gdy dla dygnitarzy partyjnych, znanych artystów oraz słynnych sportowców był po prostu niezwykle modnym miejscem na spędzenie letnich miesięcy.
Balaton, czyli słynne węgierskie morze
Balaton, często określany mianem „węgierskiego morza”, robił wrażenie już samym rozmiarem. To w końcu największe jezioro w Europie Środkowej, charakteryzujące się łagodnym klimatem oraz ciepłą i płytką wodą. W szarej rzeczywistości PRL-u taki wyjazd uchodził za szczyt luksusu. Choć podróż na Węgry była znacznie prostsza niż wyjazd na Zachód, wciąż dawała posmak wielkich zagranicznych wakacji. Nic więc dziwnego, że tysiące Polaków śniło o tym, by chociaż raz zawitać w tamte rejony.
W dekadach lat 60., 70. i 80. Balaton zyskał status ulubionego kurortu peerelowskiej elity. W eleganckich, jak na ówczesne standardy, willach i ośrodkach wczasowych zatrzymywali się czołowi działacze partii, popularni aktorzy, piosenkarze czy dziennikarze. Gospodarzom bardzo zależało na budowaniu prestiżu tego regionu, dlatego tamtejsza infrastruktura turystyczna wyprzedzała to, co można było spotkać w polskich miejscowościach wypoczynkowych. Nowoczesne hotele, klimatyczne kawiarnie, restauracje czy winiarnie budziły zachwyt wśród polskich gości. Dodatkowo Balaton kusił znacznie większą swobodą obyczajową niż w kraju. Życie towarzyskie toczyło się tu luźniej, a wachlarz dostępnych rozrywek był zdecydowanie bogatszy.
Dalsza część artykułu znajduje się pod galerią.
Tu urlop spędzali bogacze z PRL-u. Elitarny kurort był marzeniem każdego Polaka - Jezioro Balaton
Jezioro Balaton obecnie
Dziś Balaton prezentuje się zupełnie inaczej niż w minionych dekadach, chociaż nadal zachowuje swój niepowtarzalny urok. Dawny, wyśniony kurort Polaków przeszedł gruntowną modernizację i współcześnie uchodzi za jeden z najnowocześniejszych i najczęściej odwiedzanych zakątków turystycznych na Węgrzech. Dla przedstawicieli starszego pokolenia jest to wspaniała podróż sentymentalna do lat młodości, natomiast dla młodszych wczasowiczów stanowi ciekawą odskocznię od obleganych letnisk nad Adriatykiem.