Ksiądz Tomasz dał się poznać wiernym z lubelskiego osiedla Felin, gdzie jego parafia działa od późnych lat 80. To specyficzne miejsce – początkowo wieżowce i bloki wznoszono tu wśród pól, z dala od reszty miasta. Dziś dzielnica tętni życiem, oferując pełną infrastrukturę – sklepy, placówki edukacyjne czy punkty gastronomiczne, a starsza zabudowa sąsiaduje z nowymi inwestycjami. Zmarły wikariusz potrafił znaleźć wspólny język z każdym – zarówno z rodowitymi mieszkańcami, jak i tymi, którzy dopiero się tu sprowadzili.
Jedna ze starszych parafianek, przekraczając bramę świątyni, wspomina go jako osobę radosną i bardzo przystępną. Zarówno ona, jak i towarzysząca jej kobieta są głęboko wstrząśnięte. Druga z pań dodaje, że duchowny emanował życzliwością i miał ogromne pokłady dobroci dla innych ludzi.
Zmarłego kojarzą także okoliczni handlarze, którzy zapamiętali jego charakterystyczny wygląd – ogoloną głowę i masywną budowę ciała.
- Zagadywał o normalne, życiowe sprawy. Choć nie jestem z tej parafii to pamiętał, że córka się na studia wybierała. I ostatnio pytał, czy się dostała - wspomina pani ze stoiska warzywnego.
Wiadomość o jego odejściu spadła na wszystkich jak grom z jasnego nieba. W oficjalnym komunikacie na profilu parafii poinformowano o bolesnej stracie, jaka miała miejsce po południu 18 września. Przedstawiciele wspólnoty wyrazili swój głęboki ból i zwrócili się do wiernych z prośbą o modlitwę w intencji zmarłego kapłana, dziękując za jego posługę.
Swoje wspomnienie zamieściła również pani Aneta, która napisała: „Jeszcze w czwartek rozmawialiśmy - mądry człowiek o zdrowym podejściu do życia. Do zobaczenia...”
Duchowny przyszedł na świat w 1978 roku w Krasnymstawie, a święcenia kapłańskie przyjął w 2005 roku w Lublinie. W trakcie swojej kapłańskiej drogi służył w takich miejscowościach jak Puławy, Swierże, Serniki czy Klementowice. Posługę w parafii na Felinie rozpoczął w 2017 roku i kontynuował ją aż do tragicznego finału.
Data uroczystości pogrzebowych nie została jeszcze ustalona. Z nieoficjalnych doniesień wynika, że kapłan odebrał sobie życie, a dramatyczne zdarzenie miało miejsce na terenie domu parafialnego.
Gdzie szukać pomocy?
Jeśli znajdujesz się w trudnej sytuacji, przeżywasz kryzys, masz myśli samobójcze - zwróć się do dyżurujących psychologów i specjalistów. Gdzie możesz szukać pomocy?
- Całodobowe centrum Wsparcia dla osób w kryzysie emocjonalnym 800 70 22 22
- Bezpłatny kryzysowy telefon zaufania dla dzieci i młodzieży: 116 111
- Bezpłatny kryzysowy telefon zaufania dla dorosłych: 116 123
- Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka: 800 12 12 12
- Wsparcie dla osób po stracie bliskich - będących w żałobie: 800 108 108
- Tumbo Pomaga - pomoc dzieciom i młodzieży w żałobie: 800 111 123
- pokonackryzys.pl
- W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia, koniecznie zadzwoń na numer alarmowy 112.