Spis treści
Mieszkańcy Lublina uczyli się o reagowaniu na sygnały alarmowe. Szkolenie służb
Tego typu spotkania mogą pomóc w razie kryzysowej sytuacji. W Lublinie podczas specjalnych szkoleń wyjaśniano chętnym mieszkańcom, jak interpretować najnowsze alerty RCB o zagrożeniach z powietrza, jakie kroki podjąć po usłyszeniu syren. Instruowano też o odpowiednim zachowaniu w przypadku konieczności nagłego ukrycia się, zwłaszcza gdy zagrożenie nastąpi, gdy będziemy w budynku. W całym województwie lubelskim „Specjalne Treningi Reagowania na Ostrzeżenia i Sygnały Alarmowe” zorganizowano w dwudziestu miejscach. W Lublinie, w siedzibie straży pożarnej przy ul. Szczerbowskiego, zgromadziły się tłumy. Ku zaskoczeniu obecnych, w rolę prelegenta wcielił się sam minister Marcin Kierwiński.
Mieszkańcy chcą wiedzieć, jak chronić swoje rodziny w razie zagrożenia
Podczas spotkania z uczestnikami szef resortu spraw wewnętrznych udzielał praktycznych porad. Sugerował jednej z mieszkanek osiedla LSM, że piwnica stanowi znacznie lepsze schronienie niż łazienka, zastrzegając jednocześnie, by upewnić się, czy nie przechowuje się w niej jakichś substancji łatwopalnych. Rozmówczyni ministra, pani Grażyna, w rozmowie z „Super Expressem” przyznała, że udział w spotkaniu dał jej poczucie większego bezpieczeństwa i przyniósł odpowiedzi na nurtujące ją pytania. Kwestia bezpiecznego schronienia była zresztą głównym tematem poruszanym przez uczestników. Marcin Kierwiński poinformował, że w regionie lubelskim znajduje się teraz około 3500 miejsc mogących służyć jako schrony. Zaznaczył jednak, że budowa tego systemu rozpoczęła się zaledwie trzy lata temu, stąd konieczność dalszych prac. Strażacy instruowali, jak posługiwać się aplikacją „Gdzie się ukryć”. Z kolei inna uczestniczka, Anna Kiełbińska, podkreśliła, że obecna sytuacja wymaga odpowiedzialnego podejścia i zdobycia wiedzy na temat ochrony siebie i najbliższych w sytuacjach kryzysowych.