Tłumy na zlocie militarnym w Lublinie. Wydarzenie przyciągnęło pasjonatów

2026-05-26 9:26

VIII Zlot Miłośników Militariów, Strzelectwa i Survivalu zgromadził w Lublinie rzesze entuzjastów wojskowości. W dniach 23-24 maja 2026 roku hale Targów Lublin tętniły życiem, oferując bogaty program dla sympatyków historii, survivalu i strzelectwa.

Uczestnicy w barwach maskujących

Drogę do Targów Lublin wskazywali uczestnicy odziani w taktyczny ekwipunek i wojskowe stroje. Maszerowali w spokoju, dyskutując po drodze o niuansach wyposażenia różnych jednostek Wojska Polskiego. Ich zdyscyplinowanie rzucało się w oczy.

- A spodziewał się pan rozbrykanych pesudożołnierzyków, którzy łakną wokoło podziwu dla ich „męskości“ - dziwi się pan Paweł (48 l.) z Krakowa, a kiedy słyszy o spotykanych w innych miejscach „żołnierzyków“ szermujących patriotycznymi hasłami i popijającymi tanie trunki odpowiada krótko: - Na Militariach taki się nie spotka.

Słowa te znajdowały potwierdzenie w rzeczywistości. Na miejscu dominowali pasjonaci, często wielopokoleniowe rodziny, gdzie starsi wprowadzali młodzież w arkana wojskowego świata.

- W dzisiejszych czasach to powinno być obowiązkowe - choćby liznąć trochę obronności - mówi starszy mężczyzna, opowiadając wnuczkowi o militarnej odzieży.

Na stoiskach handlowych można było nabyć odzież z motywem moro także dla najmłodszych, w tym kurtki i spodnie. Ceny odzieży dziecięcej oscylowały wokół 100 zł za element.

Pojazdy gąsienicowe i eksponaty celników

Spore zainteresowanie budziły maszyny zaprezentowane przez Wojsko Polskie, w tym prawdziwe wojskowe transportery. Autentyczność sprzętu potwierdzał chociażby wprowadzony zakaz fotografowania wnętrza pojazdów bojowych.

Uwagę zwracały również nietypowe wehikuły przygotowane przez Politechnikę Lubelską, zbudowane na podzespołach poloneza i syreny. Największe emocje budził sześciokołowy pojazd z gąsienicami.

Dwóch uczestników w charakterystycznych czapkach głośno zastanawiało się nad praktycznym wykorzystaniem takiej maszyny w terenie. Policja z kolei zachęcała do wstąpienia w swoje szeregi. Urząd Celny zaprezentował przedmioty pochodzące z nielegalnego obrotu, w tym spreparowane okazy rzadkich zwierząt, takich jak rysie czy wilki. Eksponaty budziły mieszane uczucia, przypominając o kłusownictwie i łamaniu prawa dla korzyści majątkowych.

- Pochodzą z przemytu i przeszły na własność Skarbu Państwa - tłumaczyli zdziwionym oglądającym funkcjonariusze.

Eksperci od sztuki przetrwania

Na imprezie pojawili się również uznani eksperci z dziedziny survivalu, jak Krzysztof Kwiecień czy Szlendi. Prezentowane przez nich umiejętności miały często bardzo praktyczny wymiar ratujący życie. Na stoisku szkoły SASQ najmłodsi mogli zapoznać się z podstawami udzielania pierwszej pomocy, co spotkało się z dużym odzewem.

- To cieszy, ponieważ takie umiejętności powinien mieć każdy z nas - mówi "Super Expressowi" jeden z instruktorów, podkreśla przy tym, że nie chodzi jedynie o techniczne umiejętności. Wiadomo, kilkuletnie dziecko nie da w pełni rady przy stukilowym dorosłym, ważne jest coś innego. - Umiejętność wezwania pomocy, szybkiego i konkretnego jest równie ważna.

Dostałbyś się do wojska? Rozwiąż QUIZ z wiedzy niezbędnej zawodowemu żołnierzowi
Pytanie 1 z 13
Najdłuższą lądową linię graniczną Polska posiada z:
Mur podzielił osiedla w Szczecinie