- Widzę po prostu swoje żyły. To jest bardzo przyjemne. A myślę, że dla dzieci to będzie bardzo widowiskowe i trochę jak gra komputerowa. One będą tym zachwycone i nawet nie zauważą kiedy zostanie pobrana im krew – mówi Andrzej Mierzejewski z Kabaretu Smile.
- Postanowiliśmy, że kupimy coś, co ma ułatwić pobieranie krwi. To są takie skanery, których celem jest bardzo dokładna ocena naczyń krwionośnych i w zasadzie można powiedzieć że bez pudła zakłada się wkłucie – mówi Ryszard Majewski, tata Karoli, Stowarzyszenie Życie z chorobą nie musi być smutne im. Karoli Majewskiej.
- Ten skaner bardzo dużo może pomóc. Do tej pory nie mieliśmy tego. Mali pacjenci trafiają się różni. Ich stan zdrowia nie pozwala na to, żeby szybko znaleźć żyłę i dojście do tej żyły. Mam nadzieję, że bardzo dużo nam pomoże i nie będzie tyle stresu u pacjenta i stresu u rodziców przede wszystkim – mówi Grażyna Bychawska, oddziałowa Oddziału Patologii Niemowląt i Pediatrii Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie.
Skaner naczyń krwionośnych to urządzenie wykorzystujące światło podczerwone do precyzyjnego zlokalizowania żył pod skórą. Stowarzyszenie mogło je zakupić m.in. dzięki świątecznym kiermaszom szkolnym, które były organizowane w szkołach na terenie województwa lubelskiego.
Zobacz także naszą galerię zdjęć: Uroczystości z okazji Dnia Samorządu. Lubelscy działacze wyróżnieni