- Funkcjonują już trzy powiatowe komisje lekarskie: w Lubartowie, we Włodawie i w Zamościu. Nie ma się czego obawiać. Jest to proces rejestracji, określenia zdolności fizycznej i psychofizycznej obywatela do pełnienia służby wojskowej. Odbywa się to w ramach komisji powoływanych przez starostów – mówi pułkownik Piotr Pieczur, szef Ośrodka Zamiejscowego w Lublinie Centralnego Wojskowego Centrum Rekrutacji.
Na terenie województwa lubelskiego będzie funkcjonowało ponad 20 komisji lekarskich. Każda z osób, która w tym roku będzie przechodziła kwalifikację wojskową wcześniej dostanie wezwanie.
- Wszystkie osoby, które są wzywane na kwalifikację dostają tak zwane wezwanie, które określa miejsce, datę i godzinę stawiennictwa. Jeśli osoba, która otrzyma takie wezwanie nie może z przyczyn losowych stawić się w danym dniu, no to może zawsze sobie próbować przenieść to na inny termin. Prośba jest tylko taka do tych ludzi, żeby zgłaszali to wcześniej do powiatowych komisji lekarskich, najpóźniej w dniu stawiennictwa na tą komisję, ponieważ później my będziemy dążyć do tego, żeby przymusić osoby do stawiennictwa się poprzez doprowadzenie przez policję lub nałożenie kary grzywny. W tym roku wzywamy do kwalifikacji wojskowej mężczyzn urodzonych w 2007 roku, jest to tak zwany rocznik podstawowy oraz mężczyzn urodzonych w latach 2002-2006, którzy z różnych przyczyn nie zostali orzeknięci w poprzednich latach. Dodatkowo wzywamy również kobiety w specjalnościach szczególnie przydatnych dla służby wojskowej, które w danym roku kończą uczelnie na przykład na kierunkach medycznych, kierunkach weterynaryjnych, kierunkach technicznych, morskich, lotniczych - mówi podpułkownik Piotr Szczepaniuk, szef Wojskowego Centrum Rekrutacji w Lublinie.
Za nie stawienie się na kwalifikacji wojskowej może zostać nałożona kara do 5 tysięcy złotych. Komisje będą funkcjonowały do 30 kwietnia.
Zobacz także naszą galerię zdjęć: Szesnaście skrajnie zaniedbanych psów. Małżeństwo odpowie za znęcanie się nad zwierzętami