Radni PiS żądają sprawozdania od władz miasta
Podczas dzisiejszej konferencji prasowej przedstawiciele radnych klubu PiS zwracali uwagę na opóźnienia i niedotrzymywanie wcześniejszych deklaracji ratusza.
Od wielu lat stadion żużlowy był wielokrotnie obiecywany przez prezydenta Krzysztofa Żuka i do tej pory te projekty nie zostały zrealizowane. Chcemy, aby prezydent złożył sprawozdanie z prac, które zmierzają do modernizacji stadionu – podkreślił radny Robert Derewenda.
Tomasz Pitucha przypomniał z kolei, że brak dostosowania obiektu do wymogów w odpowiednim czasie stawia klub przed widmem rozgrywania spotkań domowych poza Lublinem, co uderzy w tysiące kibiców.
To będzie bardzo duży kryzys dla klubu z uwagi na to, że po pierwsze będzie trudność w funkcjonowaniu całej rzeszy kibiców, których w Lublinie jest mnóstwo i może się to wiązać z dużym kryzysem w ogóle dla klubu jako sportowej organizacji i jej wyników.
Tomasz Gontarz skrytykował natomiast pomysł finansowania inwestycji przez spółkę MOSiR Lublin poprzez kredyt, wskazując na jej trudną sytuację finansową.
Jestem ciekaw, w jaki sposób Mosir Lublin, czyli spółka komunalna, która rok rocznie jest na minusie, przynosi stratę, jego suma bilansowa wynosi 129 milionów złotych, ma wziąć kredyt inwestycyjny, który niemal dwukrotnie przekracza sumę bilansową, czyli na 250 milionów złotych. No takich cudów w bankowości i ekonomii nie ma, więc też jestem ciekaw, jak pan prezydent tutaj przedstawi kwestię źródła finansowania i ewentualnego kredytu inwestycyjnego na tę modernizację stadionu żużlowego, który Mosir Lublin ma wziąć.
Kibice Motoru: „Czara goryczy się przelała”
Na rozmowy do ratusza przybyli dziś przedstawiciele kibiców lubelskiego żużla. Jak poinformował jeden z nich, środowisko otrzymało od władz miasta ustne zapewnienie o determinacji do realizacji inwestycji przy al. Zygmuntowskich. Kibice podchodzą jednak do zapowiedzi z przymrużeniem oka.
– Czara goryczy się przelała, ponieważ stadion miał licencję nadzorowaną do 31 października bieżącego roku. Ekstraliga jasno komunikowała, że w 2027 roku obiekt bez remontu nie otrzyma licencji. W tym momencie czekamy na to, żeby ten stadion rzeczywiście powstał, ze względu na to, że dla nas jako kibiców, żużel jest numerem jeden, jeżeli chodzi o sport w Lublinie. Wiadomo, mamy tyle drużyn w najwyższych klasach rozgrywkowych, gdzie sportowcy mają możliwości rozgrywania swoich meczów na odpowiednich obiektach, a niestety my nie posiadamy. Więc czekamy na to i mamy nadzieję, że włodarze miasta naprawdę wywiążą się z tej umowy, – tłumaczył przedstawiciel kibiców Piotr Parcheta.
Kibice obawiają się, że rozbiórka stadionu i budowa nowego obiektu oznaczają konieczność jeżdżenia na mecze w roli gospodarza do innych miast, wskazując nieoficjalnie na Tarnów jako najbardziej prawdopodobną lokalizację zastępczą.
Tomasz Fulara: „Planujemy rozpocząć przebudowę w 2027 roku”
Po spotkaniu prezydent Lublina ds. inwestycji i rozwoju Tomasz Fulara potwierdził, że władze miasta pozostaną w stałym kontakcie z kibicami, aby na bieżąco informować ich o postępach.
Kibice przyszli po to, żeby dostać potwierdzenie, że stadion powstanie. Takie potwierdzenie dostali. Faktycznie mam świadomość, że niestety kibice nie wszystko wiedzieli, zresztą ciężko też wiedzieć, nie będąc wewnątrz, nie mając dostępu do wszystkich informacji. Umówiliśmy się na kolejne spotkanie w momencie, kiedy będziemy coś więcej wiedzieli w związku z postępowaniem, które się toczy o wyłonienie wykonawcy. Jak tylko będziemy mieli kolejny krok, to kibiców poinformujemy i tak też będziemy czynili podczas całego postępowania przebudowy stadionu, tak żeby nie było jakiejś dezinformacj – powiedział wiceprezydent Fulara.
Padła tez wstępna data rozpoczęcia prac.
Planujemy przebudowę rozpocząć w 2027 roku. Dlatego jest tryb „zaprojektuj i wybuduj”, żeby można było w międzyczasie, projektując, dokonywać już przygotowania inwestycji. Mówię tu o wyburzeniach i tak de facto rozpoczęciu budowy, a przypomnę, że my procedurę rozpoczęliśmy w marcu tego roku. W międzyczasie mieliśmy procedurę odwołania do KIO. Czekamy też na kwestię związaną z kontrolą prezesa Urzędu Zamówień Publicznych, ale mamy nadzieję, że ona niedługo się zakończy – wyjaśnił Fulara.
Wiceprezydent zaznaczył, że postępowanie przetargowe na wyłonienie wykonawcy opiewa na kwotę blisko 250 mln zł, a spółka MOSiR dopełnia wszelkich procedur staranności. Przyznał jednak, że ze względu na specyfikę procedur i potencjalne kontrole nie da się podać precyzyjnej daty zakończenia przetargu.
Co dalej?
Sprawa budowy i modernizacji infrastruktury żużlowej w Lublinie ciągnie się od 2018 roku, kiedy to deklarowano powstanie nowego obiektu przy ul. Krochmalnej. Ostatecznie miasto powróciło do koncepcji przebudowy historycznego obiektu przy Alejach Zygmuntowskich.
Obecny stadion pomieścić może jedynie około 9 tysięcy widzów, co nie zaspokaja zapotrzebowania kibiców.
Kolejne rozmowy władz miasta z przedstawicielami kibiców oraz decyzje formalno-prawne dotyczące wyłonienia wykonawcy inwestycji mają zapaść w ciągu najbliższych tygodni.
Zobacz też naszą galerię zdjęć: Blok S - wizualizacja