Postanowienie o zakończeniu śledztwa zapadło 28 sierpnia 2026 roku z uwagi na fakt, że zdarzenie nie zawierało znamion czynu zabronionego.
- W toku śledztwa wykluczono celowe działanie lub zaniedbanie – tłumaczy Marcin Kozak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Jak wykazała analiza biegłego z zakresu pożarnictwa, ogień zaczął się rozprzestrzeniać z północnej części dachu w wyniku nieszczęśliwego splotu okoliczności technicznych.
- Zdaniem biegłego najbardziej prawdopodobną przyczyną powstania pożaru, który swoje źródło miał na dachu obiektu, było wejście instalacji fotowoltaicznej w tryb awaryjny, co spowodowane było długotrwałą, ciągłą pracą instalacji - dodaje prok. Kozak.
Ze względu na brak możliwości przypisania sprawstwa konkretnemu podmiotowi, prokuratura nie znalazła podstaw do pociągnięcia kogokolwiek do odpowiedzialności karnej za sprowadzenie zdarzenia zagrażającego życiu lub mieniu.
Przypomnijmy, że do pożaru doszło w ubiegłoroczne Boże Narodzenie (25.12.2026). Akcja ratowniczo-gaśnicza, w której udział wzięło 190 strażaków trwała ponad dobę. Z budynku bezpiecznie ewakuowano około 30 osób. Nikt nie odniósł obrażeń. Od zdarzenia, świątynia pozostaje wyłączona z użytkowania dla wiernych.
Zobaczcie także naszą galerię zdjęć: Pożar poddasza kościoła pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa przy ul. Władysława Kunickiego w Lublinie