Spis treści
Pierwszy egzamin w życiu
Od poniedziałku do środy (11-12 maja) swój pierwszy egzamin w życiu zdają uczniowie klas ósmych szkół podstawowych. Wyniki poznają 3 lipca. Suma punktów z egzaminu oraz wybranych przedmiotów ze świadectwa ukończenia szkoły wpływa na to, czy dziecko zostanie przyjęte do wybranej przez siebie szkoły ponadpodstawowej.
Ten pierwszy egzamin jest dosyć doniosłym wydarzeniem w życiu młodego człowieka. Najlepszą receptą na dobre wyniki jest sukcesywna nauka przez osiem lat, więc gorączkowe powtarzanie materiału, uczenie się i nadrabianie zaległości na ostatnią chwilę nie jest dobrą strategią. Lepiej ostatnie dni poświęcić na odstresowanie, odreagowanie i uspokojenie emocji. Można to zrobić spotykając się z przyjaciółmi czy uprawiając niezbyt forsowne sporty. Elementem egzaminacyjnej higieny psychicznej jest też ograniczenie korzystania z telefonu komórkowego i gier, które obniżają koncentrację i pogarszają pamięć - mówi psycholog dr Paweł Kot z Katedry Psychologii Emocji i Motywacji KUL.
Warto zrobić „check-listę”
Przed samym egzaminem warto przygotować się od strony logistycznej. Tutaj nieodzowna jest pomoc rodziców, który powinni pomóc dziecku ustalić, w jaki sposób dostanie się do szkoły, tak aby się nie spóźnić. Już dzień wcześniej dobrze jest się spakować, zabierając wszystkie niezbędne pomoce typu długopisy, ekierki czy kalkulator.
Warto przećwiczyć krok po kroku co dziecko ma robić, gdy wejdzie na salę egzaminacyjną, bo w stresie nawet drobne rzeczy takie jak zakodowanie się mogą gdzieś umknąć. Po otrzymaniu arkusza egzaminacyjnego należy sprawdzić, czy jest on kompletny i zawiera wszystkie strony – podkreśla Kot.
Zaczynamy od najprostszych zadań, których rozwiązanie nie zajmie zbyt dużo czasu. To gwarantuje punkty, gdyby kolejne zadania były zbyt trudne. I właśnie te trudniejsze zostawmy na drugą część egzaminu.
Przed oddaniem arkusza warto upewnić się, że rozwiązaliśmy wszystkie zadania, czy na ostatniej stronie lub pod brudnopisem nie ma jakiegoś polecenia. Egzamin to nie wyścig, nie warto oglądać się na kolegów czy spieszyć. Mamy określony czas i mamy prawo w pełni z niego skorzystać – przypomina lubelski psycholog.
Na rozwiązanie zadań uczniowie bez orzeczeń o specjalnych potrzebach edukacyjnych z poradni psychologiczno-pedagogicznych, mają 150 minut z języka polskiego, 125 minut z matematyki i 110 minut z języka obcego nowożytnego.
Egzamin nie decyduje, kim będziemy w przyszłości
Z punktu widzenia młodego człowieka egzamin ósmoklasisty jest wydarzeniem o bardzo doniosłym znaczeniu. Stąd presja rodziców na dobry wynik. Lubelski ekspert zaleca jednak, aby spojrzeć na egzamin jako istotny, ale przejściowy etap w życiu. Etap, który nie determinuje ani przyszłości dziecka, ani nie decyduje o tym jakim jest człowiekiem.
Ważne jest wsparcie rodziców, a niestety wielu traktuje to wydarzenie mocno „zero-jedynkowo”. Albo jest wiele punktów i sukces, albo punktów jest mniej i rodzice rozpatrują to w kategorii porażki osobistej i porażki dziecka. Niespełnione ambicje przenoszone na dzieci są źródłem bardzo dużego stresu dla nastolatków. Dzieci potrzebują wsparcia, zapewnienia, że są ważnymi osobami i mogą liczyć na rodziców. Powiedzmy dziecku, że jest i zawsze będzie dla nas źródłem dumy, a także że doceniamy wysiłek włożony w przygotowanie do egzaminu i akceptujemy wyniki – zaleca ekspert KUL.
Nawet jeśli wyniki nie będą w pełni zadowalające, to przecież nie jest to „koniec świata”. Jest wiele różnych ścieżek kształcenia, typów szkół i możliwości realizacji kariery. Nadmierne podnoszenie poprzeczki nie działa mobilizująco czy motywująco dla dziecka, wręcz przeciwnie – ostrzega psycholog. Dzieci mają różny poziom wiedzy i inteligencji, nie każde zostanie przyjęte do „renomowanej szkoły”. Dopasowanie wyników egzaminów, możliwości dziecka i jego zainteresowań do odpowiedniego poziomu szkoły średniej czy branżowej jest szansą na sukces w przyszłości. Zamiast wyścigu szczurów i ciągłego stresu lepiej postawić na spokój i rozwijanie zainteresowań.
Warto uczyć dzieci, aby odkrywały w sobie talenty i mocne strony. Jeśli wybiorą sobie zawód, który sprawia im radość, to wtedy będą szczęśliwymi ludźmi i – jak mówi przysłowie - nie przepracują ani jednego dnia w życiu – mówi dr Paweł Kot.
Zobacz także naszą galerię zdjęć: S12 w woj. lubelskim