Potężny pożar w Puszczy Solskiej. Setki strażaków w akcji, ogień trawi kolejne hektary

2026-05-05 20:37

Na Lubelszczyźnie trwa dramatyczna walka z żywiołem. Pomiędzy Józefowem a Łukową płonie Puszcza Solska, a do gaszenia gigantycznego pożaru lasu zadysponowano setki strażaków wspieranych przez śmigłowce. Służby ratunkowe stanowczo proszą o omijanie tego obszaru, by nie blokować dojazdu wozom bojowym, a trasa wojewódzka nr 849 została całkowicie wyłączona z ruchu.

Aktualizacja, godz. 21:05

Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie przekazała najnowsze informacje dotyczące pożaru. Ogień, który wybuchł około godziny 15:00 w okolicach miejscowości Kozaki (gmina Łukowa), objął już powierzchnię około 100 hektarów lasu na terenie Nadleśnictwa Józefów. Skala akcji jest bardzo duża - na miejscu pracuje obecnie około 300 strażaków i 70 pojazdów gaśniczych. Wodę niezbędną do gaszenia dowożą 4 specjalistyczne cysterny, a działania z powietrza wspierają śmigłowce zadysponowane przez Lasy Państwowe.

Wcześniej informowaliśmy:

W okolicach wsi Kozaki, zlokalizowanej na granicy gmin Łukowa i Józefów, sytuacja zmienia się z minuty na minutę. Potężne płomienie pochłaniają znaczne połacie terenów leśnych, natomiast czarne kłęby dymu można dostrzec nawet z kilkudziesięciu kilometrów. 

- Dramat! Puszcza Solska płonie! Wygląda to naprawdę poważnie

- przekazało w swoim komunikacie Lubelskie Towarzystwo Ornitologiczne. Żywioł zdążył już przekroczyć granice administracyjne dwóch przyległych powiatów, a to pokazuje, z jak ogromnym zagrożeniem zmagają się obecnie jednostki ratownicze na południu regionu.

Ogromna akcja gaśnicza w Puszczy Solskiej. Z ogniem walczy 200 strażaków

W strefie pożaru operuje aktualnie niemal 60 wozów strażackich, z których korzysta około dwustu funkcjonariuszy. Działania gaśnicze prowadzą zarówno strażacy z powiatu biłgorajskiego, jak i posiłki ściągnięte z okolicznych rejonów, a wsparcie z powietrza zapewniają dwa helikoptery. Aby maksymalnie usprawnić zarządzanie tak skomplikowaną operacją, z Lublina wyjechał dedykowany zespół operacyjny z nowoczesnym wozem dowodzenia.

Trudne warunki pogodowe w rejonie Józefowa i Łukowej utrudniają gaszenie

Przebieg działań ratunkowych jest mocno utrudniony przez niesprzyjającą aurę. Susza oraz porywiste podmuchy wiatru powodują, że front pożaru przemieszcza się szybko, obejmując kolejne fragmenty lasu.

Apel do mieszkańców

Lokalne władze śledzą rozwój wydarzeń i wzywają mieszkańców do zachowania maksymalnej ostrożności w pobliżu strefy zadymienia. Głos w tej sprawie zabrał starosta biłgorajski Andrzej Szarlip, wydając pilne oświadczenie. 

- Jestem w stałym kontakcie ze służbami. Apeluję o omijanie tamtych rejonów i ułatwienie przejazdu wozom strażackim! Zamknięta dla ruchu jest droga wojewódzka 849 na wysokości m. Kozaki. Skrajna susza sprawia, że ogień rozprzestrzenia się bardzo szybko, a pożar wciąż nie jest opanowany. Strażacy robią wszystko, co w ich mocy, by powstrzymać żywioł

- zaznaczył w swoim komunikacie samorządowiec. Ratownicy podkreślają, by zrezygnować z przyjazdów w okolicę płonącego lasu w celach obserwacyjnych. Obecność gapiów stwarza bezpośrednie ryzyko i bardzo negatywnie wpływa na działania gaśnicze.

Zablokowana trasa DW 849. Policja z Biłgoraja wyznaczyła objazdy

Podróżujący przez południową część Lubelszczyzny muszą liczyć się z ogromnymi utrudnieniami. Policja wyznaczyła objazdy, ponieważ kluczowe arterie zostały odcięte przez dym i konieczność zapewnienia przejazdu dla kolumn strażackich.

- Z uwagi na pożar lasu i nieużytków rolnych droga wojewódzka nr 849 na wysokości miejscowości Kozaki jest całkowicie zablokowana. Policjanci kierują podróżujących na wyznaczone objazdy: od strony Józefowa na Aleksandrów. Natomiast od strony Obszy na Łukową - Księżpol na DW 835. Prosimy o niezbliżanie się do miejsca pożaru i stosowanie się do poleceń służb

- przekazała w oficjalnym ostrzeżeniu Komenda Powiatowa Policji w Biłgoraju.