Poranna akcja polskiego lotnictwa. Powodem zmasowane ataki na Ukrainę

2026-10-07 8:15

W środę rano polskie i sojusznicze myśliwce patrolowały nasze niebo w związku z rosyjskimi atakami na cele w Ukrainie. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o zakończeniu działań i potwierdziło, że granice państwa nie zostały w żadnym momencie naruszone.

Startujący myśliwiec F-16 z ogniem z silnika. O lotach patrolowych polskich samolotów przeczytasz na Eska Lublin.
Autor: Maciej Kopaniecki/ Shutterstock

Tuż przed godziną szóstą rano Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych wydało komunikat o uruchomieniu procedur bezpieczeństwa. W naszej przestrzeni powietrznej prewencyjnie pojawiły się wojskowe myśliwce, co stanowiło bezpośrednią reakcję na rosyjskie uderzenia z użyciem środków napadu powietrznego na obiekty zlokalizowane w centralnej części Ukrainy.

Czytaj też: Atak dronów u wybrzeży Europy. Jeden ze statków zniknął z radarów

Zabezpieczenie nieba zakończyło się około godziny w pół do siódmej rano, o czym wojskowi natychmiast poinformowali w oficjalnym komunikacie. Zakończono loty patrolowe statków powietrznych, a przedstawiciele armii przekazali opinii publicznej, że „naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności operacyjnej".

Polscy oficerowie wyrazili oficjalne podziękowania za wsparcie ze strony Sił Powietrznych Królestwa Szwecji. W działaniach zabezpieczających nasze terytorium brały czynny udział sojusznicze maszyny, co znacząco wzmocniło ochronę podczas porannych incydentów. W wydanym oświadczeniu Dowództwo Operacyjne RSZ zapewniło: „Wojsko Polskie na bieżąco monitoruje sytuację na terytorium Ukrainy i pozostaje w stałej gotowości do zapewnienia bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej”.

Czołgi i wyrzutnie rakiet w Bydgoszczy! Tłumy przyszły na wojskowy festyn

ROLKI