Spis treści
Sezon weselny w pełni
Początek sezonu weselnego w Polsce ponownie pokazuje, jak dynamicznie zmieniają się oczekiwania przyszłych małżonków. Dziś organizacja wesela to znacznie więcej niż tradycyjny obiad i podanie tortu. W 2026 roku przyjęcia ślubne stały się ogromnym wydatkiem, a ceny za jednego gościa potrafią przyprawić o zawrót głowy.
Koszt tzw. talerzyka zaczyna się zwykle od około 320 zł, ale w wielu lokalach sięga już 500 zł za osobę. W najbardziej ekskluzywnych miejscach kwota ta przekracza nawet 700 zł. Na tym jednak wydatki się nie kończą - pary młode coraz częściej decydują się na oryginalne atrakcje, które bywają nie tylko bardzo kosztowne, ale też wyjątkowo nietypowe.
Personalizacja zamiast schematów
Narzeczeni coraz śmielej odchodzą od sztampowych scenariuszy przyjęć weselnych. Zamiast popularnych niegdyś fotobudek czy sztucznych ogni, wybierają rozwiązania mocno dopasowane do ich osobistych preferencji i gustów. Bieżący sezon upływa pod znakiem silnej personalizacji imprez, jednak to nie koniec nowości. Prawdziwym przebojem okazują się oryginalne pokazy realizowane na oczach zebranych gości.
Dalsza część artykułu znajduje się pod galerią.
Tyle biorą za wesele
Kulinarne show na żywo hitem przyjęć
Prawdziwym hitem stały się ostatnio kulinarne stacje typu live cooking. Uczestnicy zabawy mogą na bieżąco śledzić proces tworzenia dań – od rolowania sushi, przez efektowne mieszanie drinków, po pieczenie pizzy na gorąco. Takie urozmaicenia nierzadko wypierają standardowe ciepłe kolacje serwowane w nocy. Główną rolę odgrywa tu widowiskowość, a konsumpcja zyskuje w ten sposób wymiar interaktywnego spektaklu.
Ogromnym zainteresowaniem cieszą się przenośne piece do pizzy, funkcjonujące jako plenerowe mini-pizzerie w miejscu zabawy. Ciepłe placki powstają na oczach tłumu, a ich rodzaj zależy od wcześniej zaakceptowanego przez parę młodą jadłospisu.
Mamy cały sezon zapełniony, musimy odmawiać. Pary są już zapisane na przyszły rok. Pewnie za miesiąc pojawią się pytania o terminy na 2028 r., ale nie przyjmujemy rezerwacji z tak dużym wyprzedzeniem. Dla nas to nie jest praca, tylko dodatek i hobby - mówił dla portalu Interia Klaudiusz Pupiec zajmujący się wypiekaniem pizzy na weselach.
