Nietrzeźwy policjant uderzył w ścianę komendy w Chełmie radiowozem
Do kuriozalnej sytuacji doszło w sobotę, 1 sierpnia, na terenie Komendy Miejskiej Policji w Chełmie. Jak przekazała Prokuratura Okręgowa w Lublinie, 53-letni policjant stawił się w pracy około godziny 20, po czym wsiadł za kierownicę nieoznakowanego Fiata Ducato i podczas cofania na parkingu uderzył w ścianę swojej własnej komendy. Choć stłuczka nie wyrządziła znaczących szkód samochodu i budynku, incydent został zauważony. Przeprowadzone bezpośrednio po zdarzeniu badanie trzeźwości wykazało u funkcjonariusza kolejno 0,30 mg/l, 0,30 mg/l, 0,27 mg/l i ostatecznie 0,24 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, co daje wynik w okolicach 0,6 promila we krwi. Dla pewności zabezpieczono także próbki krwi do analizy laboratoryjnej.
Funkcjonariusz z Chełma tłumaczył, że alkohol pił dzień wcześniej i myślał, że jest trzeźwy
Prokuratura postawiła już 53-latkowi zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości, co jest przestępstwem zagrożonym karą nawet do trzech lat więzienia. Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie, prokurator Marcin Kozak, poinformował, że podejrzany podczas przesłuchania złożył wyjaśnienia i nie próbował unikać odpowiedzialności. – Przyznał się do zarzucanego mu czynu, wyraził skruchę i złożył krótkie wyjaśnienia, wskazując, że spożywał alkohol dzień wcześniej i był przekonany o swojej trzeźwości – relacjonował śledczy. Na czas trwania postępowania prokuratorskiego nałożono na 53-latka dozór policyjny i zatrzymano mu uprawnienia do kierowania wszelkimi pojazdami mechanicznymi.
Kierownictwo chełmskiej komendy zareagowało błyskawicznie na kompromitujący incydent. Nadkomisarz Ewa Czyż, rzecznik prasowy KMP w Chełmie, przekazała, że komendant natychmiast odsunął funkcjonariusza od obowiązków, a także wszczął procedurę mającą na celu dyscyplinarne usunięcie go z policji. – Reakcja komendanta jednostki w tym przypadku była natychmiastowa i zdecydowana. Funkcjonariusz został zawieszony – oświadczyła nadkom. Czyż. Zwolniony policjant od siedmiu lat służył w Wydziale Patrolowo-Interwencyjnym. Szczegółowe śledztwo w tej głośnej sprawie jest w toku i prowadzi je Prokuratura Rejonowa w Chełmie.