We wtorek, 21 kwietnia Sąd Rejonowy w Janowie Lubelskim wydał postanowienie o zastosowaniu trzymiesięcznego aresztu wobec 59-letniego Marka S. w związku z doprowadzeniem do śmiertelnego zdarzenia drogowego po pijanemu. Rafał Kawalec reprezentujący zamojską prokuraturę okręgową przekazał informację, że sprawca poznał stawiane mu zarzuty na szpitalnym oddziale, gdzie trafił w wyniku poniesionych obrażeń. W takich sytuacjach osoba podejrzana znajduje się pod ścisłą kontrolą funkcjonariuszy służby więziennej, a natychmiast po zakończeniu leczenia zostaje przetransportowana do wyznaczonego zakładu karnego.
Zdarzenie miało miejsce podczas nocy z 18 na 19 kwietnia na odcinku drogi ekspresowej S19 prowadzącym do Rzeszowa, dokładnie na wysokości miejscowości Jonaki w granicach powiatu janowskiego. Właśnie tam doszło do najechania na siebie dwóch pojazdów osobowych przemieszczających się tym samym pasem ruchu. Funkcjonariusze pracujący na miejscu wstępnie ustalili, że 59-letni mężczyzna siedzący za kierownicą mazdy uderzył z dużą siłą w tył jadącego przed nim volkswagena.
Konsekwencje tego uderzenia okazały się niezwykle dramatyczne dla podróżujących. Życia 67-letniej kobiety prowadzącej uderzony pojazd oraz 38-letniego pasażera podróżującego na tylnej kanapie nie udało się uratować pomimo natychmiastowej reakcji służb ratunkowych. Trzecia osoba przebywająca w aucie, 68-letni mężczyzna, odniosła obrażenia wymagające pilnego transportu do placówki medycznej.
Bezpośrednio po zajściu sprawca kierujący mazdą stanowczo odrzucił możliwość skontrolowania jego stanu trzeźwości za pomocą alkomatu. Śledczy musieli poczekać do poniedziałku 20 kwietnia na oficjalne wyniki pobranej wcześniej próbki krwi, które jednoznacznie potwierdziły obecność ponad dwóch promili alkoholu w organizmie 59-latka.
Pracownicy Prokuratury Rejonowej w Janowie Lubelskim oficjalnie obwinili Marka S. o doprowadzenie do tragedii drogowej ze skutkiem śmiertelnym oraz kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie silnego upojenia alkoholowego. Podejrzany 59-latek nie ukrywał swojej winy, otwarcie przyznając się do prowadzenia samochodu po spożyciu trunków i składając obszerne zeznania w tej sprawie.
W świetle obowiązujących przepisów prawa za popełnienie tych przestępstw mężczyźnie grozi kara pozbawienia wolności w wymiarze sięgającym nawet szesnastu lat. Postępowanie przygotowawcze wciąż znajduje się w toku.