Oszustwo na lekarza w Lubelszczyźnie. Seniorki straciły oszczędności życia
W weekend 21-22 marca dwie mieszkanki województwa lubelskiego padły ofiarą bezwzględnych oszustów. Scenariusz w obu przypadkach był niemal identyczny, a przestępcy posłużyli się metodą "na lekarza". Najpierw zadzwonił telefon, a w słuchawce seniorki usłyszały rzekomego lekarza, który przekazał dramatyczną historię o ciężko chorej córce oraz siostrze. Zmanipulowane kobiety, wierząc, że ratują życie bliskich, zebrały wszystkie swoje oszczędności i przekazały je obcej osobie, która osobiście zjawiła się w ich mieszkaniach, by odebrać gotówkę. Niestety, łączna strata wyniosła prawie 300 tysięcy złotych.
Jak działa metoda "na lekarza"? Tak oszuści wyłudzają pieniądze
Przestępcy działający metodą "na lekarza" bazują na silnych emocjach i zaufaniu, jakim seniorzy darzą personel medyczny. Oszust dzwoni do wybranej ofiary, przedstawiając się jako lekarz lub dyrektor szpitala, po czym opowiada zmyśloną historię o nagłym wypadku lub chorobie kogoś z najbliższej rodziny. Często w rozmowie pojawia się informacja o konieczności przeprowadzenia pilnej, ratującej życie operacji, na którą natychmiast potrzebne są pieniądze. Przestępcy wywierają presję czasu i wypytują o posiadane w domu oszczędności lub cenne przedmioty, które mogłyby pokryć koszty leczenia.
Policja apeluje. Jak nie dać się oszukać i chronić seniorów?
Funkcjonariusze z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie przypominają, że jedyną skuteczną obroną przed takimi oszustwami jest rozwaga i zasada ograniczonego zaufania. Pod żadnym pozorem nie należy przekazywać pieniędzy nieznajomym, bez względu na to, za kogo się podają, czy to za lekarza, policjanta, czy członka rodziny. Jeśli odbierzesz podobny telefon, natychmiast się rozłącz i samodzielnie skontaktuj się z krewnym, którego rzekomo dotyczy sprawa, dzwoniąc na jego znany Ci numer. Poinformuj również o próbie oszustwa swoich starszych bliskich, aby uwrażliwić ich na zagrożenie i nauczyć, jak postępować w takiej sytuacji.
Źródło: Policja.pl