Spis treści
Dramat na Lubelszczyźnie. Pożar w Puszczy Solskiej trwa czwartą dobę
Akcja gaśnicza w Puszczy Solskiej w powiecie biłgorajskim (woj. lubelskie) nadal trwa. Strażakom udało się zatrzymać dalsze rozprzestrzenianie się ognia, jednak sytuacja wciąż jest bardzo trudna. Pożar wybuchł we wtorek, 5 maja, obejmując rozległe tereny leśne oraz nieużytki.
Do środowego wieczoru ogień strawił około 500 hektarów lasów i terenów zielonych. W działaniach przez całą noc brały udział setki strażaków z różnych części kraju, m.in. z województw lubelskiego, świętokrzyskiego, małopolskiego, łódzkiego, podkarpackiego, warmińsko-mazurskiego oraz wielkopolskiego.
Obecnie służby skupiają się przede wszystkim na dogaszaniu pogorzeliska i sprawdzaniu miejsc, w których ogień może ponownie się pojawić. Sam obszar spalonego terenu ma około 300 hektarów, natomiast cały teren objęty działaniami służb liczy blisko 1000 hektarów.
Pożar gaszony jest już czwartą dobę. W akcję zaangażowanych zostało ponad 1100 osób, w tym strażacy PSP, druhowie OSP, policjanci oraz leśnicy. Podczas konferencji prasowej zorganizowanej 8 maja strażacy poinformowali, że najtrudniejsza część działań jest już za nimi.
- Mamy wroga uśpionego. To oznacza, że ten deszcz, mimo że on jest, to jednak nie spowodował, że mamy całkowite zażegnanie tej sytuacji. Kiedy się poprawią warunki atmosferyczne, to na pewno jeszcze zagrożenie będzie funkcjonowało na tym miejscu - poinformował emerytowany strażak Wiesław Leśniakiewicz, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji.
Strażacy na skraju wytrzymałości w Puszczy Solskiej. Ziemia nagrzała się do 150 stopni
Strażacy zaznaczają, że mimo opadów deszczu zagrożenie nadal jest bardzo duże. Ogień wciąż tli się pod ziemią, a wypalone systemy korzeniowe mogą sprawiać, że drzewa będą się niespodziewanie przewracać podczas działań ratowników.
Najbardziej wymagające działania prowadzone są obecnie w rejonie Osuch. To tam skierowano największe siły i środki. Według informacji przekazywanych przez służby temperatura gruntu w części puszczy dochodzi nawet do 150 stopni Celsjusza.
Jak informuje „Kurier Lubelski”, teren pożaru został podzielony na pięć odcinków bojowych. W centralnej części pogorzeliska strażacy przez całą noc patrolowali teren i dogaszali miejsca wskazywane przez drony monitorujące sytuację z powietrza. Drugi odcinek obejmuje okolice Osuch, a trzeci rejon drogi wojewódzkiej nr 849.
Finał akcji gaśniczej potrwa jeszcze długo. Ogromne zniszczenia w Puszczy Solskiej
Strażacy przyznają, że całkowite ugaszenie pogorzeliska może potrwać nawet tydzień. Nawet po zakończeniu głównej akcji teren będzie jednak regularnie kontrolowany, aby wykluczyć ponowne pojawienie się ognia.
- Będziemy kwartał po kwartale przeglądać, weryfikować i jeżeli pożar będzie w tej części ugaszony, będziemy to przekazywali przedstawicielom Lasów Państwowych - poinformował nadbryg. Sławomir Sierpatowski, zastępca Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej.
Pożar w Puszczy Solskiej w okolicach Biłgoraja już teraz uznawany jest za jedną z największych akcji gaśniczych ostatnich lat w Polsce. Według części strażaków może to być nawet największy pożar lasu w XXI wieku w kraju.
Największe pożary lasów w historii Polski miały miejsce w 1992 roku. Wtedy podczas pożaru w Kuźni Raciborskiej spłonęło około 9 tysięcy hektarów lasów. W tym samym czasie ogień pojawił się również w Puszczy Noteckiej, Puszczy Bydgoskiej oraz w okolicach Żagania.