Ogień pojawił się spod maski. Chwile grozy na trasie Żerdź–Baranów

2026-03-31 13:29

Nocny pożar ciężarówki na drodze powiatowej między Żerdzią a Baranowem mógł zakończyć się tragedią. Dzięki szybkiej reakcji kierowcy udało się uniknąć najgorszego – mężczyzna w porę opuścił pojazd, zanim ogień objął kabinę.

Ogień pojawił się nagle

Do zdarzenia doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek (30 marca), tuż po godzinie 02:00, w miejscowości Żerdź w gminie Żyrzyn. Służby otrzymały zgłoszenie o płonącym samochodzie ciężarowym na drodze powiatowej prowadzącej do Baranowa.

Na miejsce skierowano strażaków zarówno z Państwowej, jak i Ochotniczych Straży Pożarnych, a także policjantów z Komendy Powiatowej Policji w Puławach oraz komisariatu w Kurowie.

Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że ogień zaczął wydobywać się spod maski ciężarowej Scanii. Pożar szybko się rozprzestrzenił, obejmując cały pojazd.

Lubelskie: Trwa budowa drogi S19 Lubartów-Lublin

Kierowca zareagował błyskawicznie

Za kierownicą ciężarówki siedział 39-letni mieszkaniec powiatu łukowskiego. Jak wynika z ustaleń policjantów, mężczyzna zauważył dym wydobywający się spod maski oraz poczuł w kabinie zapach spalenizny.

Nie zwlekał ani chwili – natychmiast zatrzymał pojazd i opuścił kabinę. W pośpiechu nie zdążył jednak zabrać telefonu. Aby wezwać pomoc, pobiegł do najbliższych zabudowań i tam poprosił o kontakt ze służbami ratunkowymi.

Gdy wrócił na miejsce, jego ciężarówka była już całkowicie objęta ogniem.

Strażacy opanowali sytuację

Po przybyciu na miejsce strażacy przystąpili do gaszenia pojazdu. Pożar został ugaszony, jednak ciężarówka uległa poważnym zniszczeniom.

Na szczęście w wyniku zdarzenia nikt nie ucierpiał. Do czasu uprzątnięcia spalonego zestawu, ruch na drodze był kierowany przez policjantów z komisariatu w Kurowie.

Sprawą zajmują się funkcjonariusze, którzy ustalają dokładne okoliczności zdarzenia.

Zobacz także: Nietypowa akcja ratunkowa. Sowa uwolniona z sieci

Zwrot Akcji
Straciła dziecko w wypadku samochodowym. Dziś pomaga innym. Iwona Lis i fundacja Forani