Spis treści
Amerykańskie służby pokazują akta o UFO
Pentagon 8 maja zdecydował się na krok, udostępniając w internecie przeszło 160 różnego rodzaju dokumentów poświęconych niezidentyfikowanym zjawiskom lotniczym. Udostępnione zasoby obejmują obszary od Stanów Zjednoczonych, przez Japonię i Grecję, aż po Zjednoczone Emiraty Arabskie, Irak czy cieśninę Ormuz. Wśród materiałów znajdują się nie tylko pisemne raporty wojskowe oraz zeznania naocznych świadków, ale również nagrania wideo, notatki i fotografie. Donald Trump postanowił krótko skomentować w sieci krok wykonany przez amerykańskie służby.
„Bawcie się dobrze”
Gromadzone przez lata dowody często prezentują niewyraźne sylwetki pojazdów o nietypowych kształtach, a sam rząd Stanów Zjednoczonych oficjalnie przyznaje się do bezradności w kwestii określenia ich rzeczywistego charakteru. Odtajnienie teczek wywołało za oceanem gigantyczne poruszenie i polityczne spekulacje. Część obserwatorów sugeruje, że to celowa strategia administracji Trumpa, mająca odwrócić uwagę opinii publicznej od afery związanej z aktami Jeffreya Epsteina oraz napięć na linii Waszyngton-Teheran. Inni z kolei widzą w tym początek procesu uwalniania kaskady informacji o pozaziemskich istotach.
Polecany artykuł:
Tajemniczy obiekt pod Berlinem. Zeznania Władysława Krasuskiego
Szczególną uwagę w opublikowanych dokumentach zwraca postać Władysława Krasuskiego. Polak wyemigrował po II wojnie światowej do Stanów Zjednoczonych, gdzie 7 listopada 1957 roku złożył niezwykłe zeznania przed amerykańskimi śledczymi. Mężczyzna opisał sytuację z 1944 roku, kiedy to przebywał w niemieckim obozie w okolicach Berlina. Podczas jazdy traktorem do pracy w polu na terenach bagiennych, maszyna niespodziewanie zgasła. Świadek usłyszał wówczas specyficzny, wysoki pisk przypominający dźwięk elektrycznego generatora, choć wokół nie było widać żadnych maszyn. Gdy na miejscu zjawił się strażnik SS, silnik ciągnika niespodziewanie ożył.
To jednak nie był koniec dziwnych zdarzeń tamtego dnia. Trzy godziny później, na tym samym terenie, Krasuski dostrzegł unoszący się pionowo, kolisty obiekt o średnicy około 130 metrów, który wydawał podobny, choć nieco niższy dźwięk. Traktor rolnika ponownie przestał działać, a sam spodek powoli wznosił się, aż całkowicie zniknął. O zdarzeniu dyskutowano w gronie kilkunastu jeńców, ale Polak powrócił do tych wspomnień dopiero w USA, gdy w prasie natrafił na artykuł o pojeździe w Teksasie powodującym awarie silników.
Skłoniło go to do kontaktu z rządem, a służby nie odnotowały u niego żadnych oznak irracjonalnego zachowania. Departament Obrony zapowiedział już, że zbiór dostępny pod adresem war.gov/UFO będzie systematycznie rozszerzany. Z dystansem do amerykańskich publikacji podchodzi Adam Piekut, badacz piktogramów i niezidentyfikowanych obiektów latających.
„- Moim zdaniem te akta to jest zaciemnianie prawdziwego obrazu rzeczywistości. Wszystko jest robione po to, żeby ukryć prawdę”
Jan Wolski z Emilcina spotkał kosmitów w lesie?
Wątki ufologiczne są obecne również na polskim gruncie, a najbardziej znany przypadek dotyczy zmarłego w wieku 83 lat rolnika Jana Wolskiego. W 1978 roku mieszkaniec lubelskiej wsi Emilcin dostrzegł w lesie obok swojego pola dwie tajemnicze istoty. Postaci ubrane w obcisłe, czarne kombinezony wyróżniały się zielonkawym odcieniem skóry, wystającymi kośćmi policzkowymi oraz skośnymi oczami.
„- Małe i drobne, jak Chińczyki”
Wolski określał spotkane byty mianem „potworków”. Z jego obszernej relacji wynika, że został zabrany na pokład kosmicznego statku, gdzie obcy zmusili go do rozebrania się i dogłębnie go przebadali, po czym pozwolili mu wrócić do własnego wozu. W miejscu bliskiego spotkania w Emilcinie wzniesiono specjalny pomnik, a niedawno po raz trzeci zorganizowano tam Piknik Ufologiczny. Podobnych zgłoszeń w Polsce było więcej. W 2009 roku Adam Maksymów spod Opola obudził się podczas mroźnej nocy słysząc huk niczym wystrzał rakiety i widząc potężny rozbłysk. Przez okno zauważył pojazd z trójkątnym snopem jasnego światła, który po chwili zawisł w powietrzu i błyskawicznie odleciał. Z kolei wieś Wylatowo w województwie kujawsko-pomorskim zyskała status polskiej stolicy UFO. Ufolodzy prowadzili tam własne centrum badawcze, ponieważ od 2000 do 2006 roku każdego lata w lokalnych zbożach regularnie pojawiały się skomplikowane i niewyjaśnione kręgi.