Noworodek miał 1,5 promila alkoholu we krwi. Jego matka piła w zaawansowanej ciąży

2026-01-09 18:23

Koszmar w Tomaszowie Lubelskim. 38-letnia kobieta w zaawansowanej ciąży trafiła do szpitala kompletnie pijana. Lekarze musieli walczyć o życie jej nienarodzonego dziecka, które po przyjściu na świat miało we krwi ponad 1,5 promila alkoholu.

Szpital noworodek

i

Autor: rawpixel.com, designed by Freepik, www/ Freepik.com

Do szokującej sytuacji doszło w czwartek, 8 stycznia, w Tomaszowie Lubelskim. To właśnie wtedy do miejscowego szpitala trafiła kobieta w zaawansowanej ciąży, której stan zagrażał nie tylko jej, ale przede wszystkim nienarodzonemu dziecku. Okoliczności zdarzenia są wstrząsające.

Prawie 3 promile w zaawansowanej ciąży

Jak informują tomaszowscy policjanci, personel szpitala zaalarmował ich o nietrzeźwej pacjentce na oddziale ginekologiczno-położniczym. Okazało się, że 38-latka z powiatu tomaszowskiego była w stanie skrajnego upojenia alkoholowego.

- Do Szpitala Miejskiego w Tomaszowie Lubelskim przewieziono wczoraj (08.01.) kobietę w zaawansowanej ciąży. 38-latka z powiatu tomaszowskiego miała blisko 3 promile alkoholu we krwi, co stanowiło bezpośrednie zagrożenia życia i zdrowia nienarodzonego dziecka

- poinformowała młodsza aspirant Aneta Brzykcy z Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Lubelskim.

Noworodek miał ponad 1,5 promila alkoholu 

Stan kobiety był na tyle poważny, że lekarze nie mieli czasu do stracenia. Każda minuta zwłoki mogła doprowadzić do tragedii. Zapadła decyzja o natychmiastowym rozwiązaniu ciąży poprzez cesarskie cięcie, by ratować dziecko. Po operacji okazało się, jak bardzo alkohol wpłynął na noworodka.

-Lekarz zadecydował o natychmiastowym rozwiązaniu ciąży. Jak się okazało zawartość alkoholu we krwi noworodka wynosiła ponad 1,5 promila

- przekazuje policjantka. 

Na szczęście, jak ustalili funkcjonariusze, stan noworodka jest stabilny. Dziecko, podobnie jak jego matka, pozostaje pod opieką personelu medycznego.

Matce grozi 5 lat więzienia

Sprawą nieodpowiedzialnej 38-latki  zajęła się policja. Wobec kobiety prowadzone jest dochodzenie, które ma wyjaśnić wszystkie okoliczności tego wstrząsającego zdarzenia. Za to, co zrobiła, grożą jej bardzo poważne konsekwencje prawne.

- Wobec kobiety prowadzone jest dochodzenie w kierunku narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Za popełnienie przestępstwa grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności

- dodaje policjantka.