11-letnia Anastazja złamała kręgosłup na sali zabaw. Prokuratura oskarża pracowników

2026-06-03 18:51

Dwaj pracownicy lubelskiej sali zabaw usłyszeli prokuratorskie zarzuty w związku z tragicznym incydentem z jesieni ubiegłego roku. Jedenastoletnia dziewczynka z impetem skoczyła na źle zabezpieczoną poduszkę powietrzną i w efekcie poważnie uszkodziła kręgosłup. Polska Agencja Prasowa podaje, że śledczy dopatrzyli się wyraźnych zaniedbań ze strony obsługi obiektu.

Trampolina

i

Autor: Unsplash.com zdjęcie ilustracyjne

Do opisywanej tragedii doszło 25 października 2025 roku na terenie jednej z lubelskich sal zabaw. Odpoczywająca tam jedenastoletnia Anastazja W. skoczyła na rozłożoną poduszkę powietrzną. Śledztwo wykazało jednoznacznie, że konstrukcja amortyzująca nie została odpowiednio mocno napompowana. Skutkiem tego niefortunnego lądowania były bardzo poważne obrażenia ciała, ponieważ u poszkodowanej dziewczynki zdiagnozowano rozległe złamania trzonów kręgów w odcinku piersiowym i lędźwiowym.

Z doniesień Polskiej Agencji Prasowej wynika, że odpowiednie przygotowanie urządzeń spoczywało na barkach dwóch zatrudnionych tam pracowników. Mundurowi ustalili, że nadzór nad bezpieczeństwem klientów obiektu sprawowali 23-letni Jan Z. i 24-letni Dawid S.

Materiał dowodowy zebrany przez prokuraturę jasno wskazuje, że obaj panowie zapomnieli włączyć urządzenie pompujące powietrze. Pomimo tego zaniedbania dopuścili najmłodszych do swobodnej zabawy. Według organów ścigania obsługa bezpośrednio naraziła małoletnią na utratę życia lub doznanie ogromnego uszczerbku na zdrowiu.

Prokurator przedstawił Janowi Z. i Dawidowi S. zarzuty narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz spowodowania średniego uszczerbku na zdrowiu – przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie Marcin Kozak, cytowany przez PAP.

Mężczyźni zjawili się już na przesłuchaniu w prokuraturze. Żaden z nich nie przyznał się do zarzucanych przewinień, a obaj złożyli niezwykle obszerne wyjaśnienia, których szczegółów śledczy nie zamierzają na razie ujawniać. Zgodnie z zapowiedziami gotowy akt oskarżenia ma zostać skierowany do sądu w ostatnich dniach czerwca. Za te fatalne w skutkach zaniedbania personelowi grozi do pięciu lat pobytu w więzieniu.

Wypadek pociągu w Garbatce