- Łódka z dwiema kobietami i 2,5-letnim dzieckiem wywróciła się na stawie w pow. zamojskim, a pomoc wezwały dzieci.
- Policjanci jako pierwsi ruszyli na ratunek, docierając do poszkodowanych, którzy trzymali się wywróconej łódki.
- Okazało się, że obie kobiety, które wypłynęły łódką, były pod wpływem alkoholu. Policja ustala szczegóły zdarzenia.
Akcja ratunkowa na wodzie. Wywróciła się łódka
Do groźnego zdarzenia doszło w czwartek około godz. 18 na stawie w miejscowości Średnie Duże w powiecie zamojskim. Służby ratunkowe zostały zaalarmowane o wywróceniu się łódki znajdującej się kilkadziesiąt metrów od pomostu, na której przebywały dwie kobiety i 2,5-roczne dziecko.
– Z relacji 15-latka, który zgłosił potrzebę pomocy wynikało, że podszedł do niego chłopiec mówiąc, że jego rodzina się topi – precyzuje podkom. Dorota Krukowska-Bubiło, rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Zamościu.
Na miejsce zdarzenia jako pierwsi przybyli policjanci z Nielisza, w tym dzielnicowy asp. Paweł Wronka i posterunkowa Barbara Szyszka. Mundurowi zauważyli, że w szuwarach znajduje się opuszczona łódka bez wioseł.
– Dzielnicowy wszedł do łódki i używając rąk jako wioseł, pokonując gęstą roślinność, podpłynął do potrzebujących pomocy. Po chwili na miejsce przybyli również policyjni wodniacy z Nielisza. Aspirant sztabowy Sebastian Winiarski oraz sierżant sztabowy Piotr Bigas bez namysłu wskoczyli do zbiornika i wpław podpłynęli do poszkodowanych – relacjonuje podkom. Krukowska-Bubiło. – W wodzie, kilkadziesiąt metrów od pomostu, trzymając się przewróconej łódki były trzy osoby, dwie kobiety i mężczyzna, który ruszył im z pomocą. Na przewróconej łódce siedziała dziewczynka – dodaje.
Policjanci udzielający pomocy w pierwszej kolejności, z zachowaniem zasad bezpieczeństwa, przenieśli dziecko do łódki, a następnie pomogli dostać się do niej pozostałym osobom przebywającym w wodzie. Później wszyscy zostali przetransportowani na brzeg. Na miejscu pojawili się strażacy i ratownicy WOPR, a także pogotowie ratunkowe. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń.
Na stawie wywróciła się łódka. Policja ustala szczegóły zdarzenia
Policjanci zajęli się wyjaśnieniem szczegółowych okoliczności zdarzenia. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 45- i 26-latka razem z 2,5-letnim dzieckiem wypłynęły łodzią na staw, który okolicznym mieszkańcom służy do wędkowania.
– W trakcie pływania postanowiły zebrać wodną roślinność i wówczas doszło do wywrócenia się łódki. Kobiety zaczęły krzyczeć i wzywać pomocy. Usłyszał to 8-letni syn jednej z kobiet, który szybko powiadomił ojca oraz poprosił napotkanego nastolatka o zadzwonienia na numer alarmowy 112. Ojciec chłopca, przed przybyciem służb wskoczył do wody, dotarł do kobiet i wydostał z wody dziecko, umieszczając je na przewróconej łódce – relacjonuje dalej rzeczniczka zamojskiej policji.
Obecni na miejscu funkcjonariusze sprawdzili trzeźwość obu kobiet. Okazało się, że obie spożywały wcześniej alkohol – w organizmie 45-latki był ponad promil alkoholu, a u 26-latki ponad pół promila.
Teraz policjanci ustalają szczegóły zdarzenia i sprawdzają, czy kobiety nie naraziły dziecka na utratę życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Zobacz także galerię zdjęć z miejsca zdarzenia!
