Trzy tony lodu i sauna obok. Tak mors z Lublina oszukuje kalendarz

2026-02-26 9:14

Nadchodzące ocieplenie i słupki rtęci szybujące w górę nie u wszystkich wywołują euforię. Paweł Drozd (49 l.), znany w regionie mors, znalazł sposób na zachowanie zimowej aury we własnym ogrodzie. Mężczyzna skonstruował instalację, która pozwoli mu cieszyć się lodowatą kąpielą przez okrągły rok, niezależnie od wskazań termometrów.

  • Końcówka lutego przyniosła do Polski gwałtowne ocieplenie, a termometry mogą pokazać nawet 15 kresek.
  • Paweł Drozd (49 l.), szefujący Lubelskiemu Klubowi Morsów, nie jest zachwycony wiosenną aurą.
  • Mężczyzna zbudował na swojej posesji „morsowe sanktuarium” z gigantyczną wanną pełną lodu.
  • Obok stanęła sauna, którą 49-latek również skonstruował samodzielnie.
  • Wkrótce instalacja zostanie wzbogacona o chłodziarkę umożliwiającą kąpiele przez cały rok.

Paweł Drozd walczy z wiosennym ociepleniem

Synoptycy mają dobre wieści dla miłośników słońca, zapowiadając temperatury sięgające w weekend nawet piętnastu stopni Celsjusza. Taka prognoza to jednak koszmar dla Pawła Drozda, który od lat prezesuje Lubelskiemu Klubowi Morsów. Mężczyzna z nostalgią patrzy na odchodzące mrozy i znikający lód na akwenach. 49-latek postanowił nie czekać bezczynnie na kolejną zimę i opracował autorski system, który pozwala mu przenieść arktyczny klimat wprost do wiosennego kalendarza.

„To jest moje morsowe sanktuarium, w którym oszukujemy kalendarz. Zmagazynowane prawie trzy tony wody z lodem pozwoli cieszyć się zimnem co najmniej przez miesiąc” – zapowiada Drozd.

Domowe sanktuarium morsa

Konstrukcja robi wrażenie swoimi parametrami technicznymi. W ogromnych zbiornikach temperatura wody nie przekracza jednego stopnia, a w mniejszej kadzi, dzięki dodatkowi soli, uzyskano roztwór o temperaturze minus jednego stopnia. Uzupełnieniem mroźnej kąpieli jest wizyta w saunie, którą lubelski mors, podobnie jak baseny, zbudował własnymi rękami.

„Morsowanie z saunowaniem to aktualnie najlepsze co znam na regenerację, poza snem oczywiście. Dlatego stworzyłem miejsce gdzie jest to możliwe przez cały rok i większe gabarytami osoby też mogą komfortowo ładować akumulatory” – dodaje.

Aktualne zapasy lodu to dopiero początek ambitnego planu mieszkańca Lublina. Za miesiąc system zostanie rozbudowany o specjalistyczną chłodziarkę o dużej mocy. Dzięki temu urządzeniu lodowate kąpiele będą dostępne niezależnie od pory roku, zapewniając zdrowie i hart ducha nawet w środku lata.

Aby do zimy!!!