Wszedł do wody po alkoholu i zniknął pod powierzchnią. Dramatyczna akcja nad Zalewem Zemborzyckim
Pił, wchodził do wody, a potem poślizgnął się i nie wypłynął! O włos od tragedii było wczoraj, w piątek wieczorem nad Zalewem Zemborzyckim w Lublinie. Jak poinformowała lubelska policja, po godzinie 23 młody mężczyzna postanowił wejść do wody, aby się schłodzić. Był pod wpływem alkoholu. Według ustaleń policjantów mężczyzna poślizgnął się już przy wejściu do zalewu. Chwilę później zniknął pod wodą i nie wypłynął na powierzchnię. Świadkowie wezwali pomoc. Na miejsce skierowano policjantów z posterunku wodnego oraz strażaków. Służby natychmiast rozpoczęły poszukiwania. Mężczyznę udało się wydostać z wody, jednak był nieprzytomny. Po wyciągnięciu na brzeg rozpoczęła się walka o jego życie. Załoga pogotowia ratunkowego prowadziła reanimację. Po kilku chwilach ratownikom udało się przywrócić mężczyźnie funkcje życiowe. Następnie został przewieziony do szpitala.
ZOBACZ TEŻ: 6-latka pod wodą blisko Otwocka! Walka o życie dziecka
Nawet chwila nieuwagi może prowadzić do tragedii. Ostrożność nad wodą to konieczność
Policjanci ustalają obecnie jego tożsamość oraz dokładne okoliczności zdarzenia. Policja przypomina, że alkohol i kąpiel to jedno z najbardziej niebezpiecznych połączeń. Nawet niewielka ilość alkoholu osłabia koncentrację, pogarsza ocenę sytuacji i sprawia, że organizm szybciej się męczy. W wodzie może to skończyć się tragedią. Warto korzystać wyłącznie z wyznaczonych kąpielisk, zwracać uwagę na znaki i polecenia ratowników, nie wchodzić do wody po alkoholu. Osoby korzystające ze sprzętu pływającego powinny zakładać kamizelki ratunkowe, a dorośli nie mogą tracić z oczu dzieci bawiących się przy brzegu.