Piaski. Mężczyzna z siekierą ukradł samochód i spowodował kolizję
Wszystko zaczęło się we wtorek, 13 stycznia 2026 roku, od niepokojącego zgłoszenia dotyczącego jednego z bloków w gminie Piaski. Mieszkańcy zaalarmowali policję o mężczyźnie, który przemieszczał się po klatce schodowej, trzymając w ręku siekierę. Chwilę później sprawca włamał się do jednego z garaży, skąd ukradł samochód marki Seat i odjechał w nieznanym kierunku. Jego rajd nie trwał jednak długo, ponieważ po przejechaniu zaledwie kilku kilometrów stracił panowanie nad pojazdem. 32-latek uderzył w ogrodzenie prywatnej posesji, po czym porzucił uszkodzone auto i kontynuował ucieczkę pieszo.
Policyjny pies wytropił 32-latka w pustostanie pod Świdnikiem
Do akcji poszukiwawczej natychmiast skierowano kryminalnych z komendy w Świdniku oraz przewodnika z psem służbowym z Lublina. Czworonożny funkcjonariusz bardzo szybko podjął trop za uciekinierem, prowadząc policjantów przez blisko dwa kilometry. Ślad doprowadził ich do opuszczonego budynku, z którego wydobywał się gęsty dym. W środku 32-latek rozpalił ognisko, prawdopodobnie chcąc się ogrzać z powodu niskiej temperatury. Policjanci bez wahania weszli do zadymionego pomieszczenia, gdzie znaleźli leżącego na ziemi, nieprzytomnego mężczyznę.
Pijany desperat uratowany w ostatniej chwili. Sprawą zajmie się sąd
Okazało się, że 32-latek próbował odebrać sobie życie. Policjanci natychmiast przystąpili do akcji ratunkowej, udzielając mu niezbędnej pierwszej pomocy i utrzymując jego funkcje życiowe aż do przyjazdu karetki pogotowia. Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna był nietrzeźwy, miał w organizmie prawie promil alkoholu. Po opatrzeniu został on przekazany pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego. Teraz śledczy wyjaśniają dokładne okoliczności całego zdarzenia, a sprawa trafi do sądu, gdzie 32-latek odpowie za swoje czyny.
Źródło: Policja.pl