Mecz przyjaźni. Motor Lublin zagra ze Śląskiem we Wrocławiu! Powtórka emocji po golu Bartoša?

28 września ubiegłego roku Motor Lublin rozegrał przyjacielskie spotkanie ze Śląskiem Wrocław. Bohaterem tego spotkania był Marek Bartoš, który w ostatnich sekundach meczu zapewnił trzy punkty żółto-biało-niebieskim. W najbliższą sobotę (5 kwietnia) kolejny przyjacielski mecz. Tym razem we Wrocławiu.

Śląsk i Motor w liczbach

Na początek trochę historii. Ze statystyk, które możemy przeczytać na portalu „Historia Polskiej Piłki Nożnej” doszło do 26 spotkań Motoru ze Śląskiem (statystyki dotyczą jedynie meczów ligowych rozegranych w I i II lidze - dzisiejszej ekstraklasie i I lidze, czytamy na stronie hppn.pl). A te były rozgrywane od sezonu 1969/1970 do rozgrywek w latach 2007/2008.

Na przełomie owych lat Motor i Śląsk mają na swoim koncie po 10 zwycięstw. Sześć spotkań piłkarzy z Lubelszczyzny i Dolnego Śląska zakończyło się remisem.

- Były spotkania w różnych ligach. Zniknęliśmy, mijaliśmy się. My i Śląsk graliśmy po trzecich ligach. Ale Spotykamy się na szczycie jako przyjaciele – przyznaje pan Łukasz. I dodaje: - To będzie przyjacielski mecz, z całym szacunkiem dla naszych przyjaciół, ale nie obrażę się jeśli wygra Motor – mówił z uśmiechem. - Grunt to pozytywny doping i pełny stadion. Są ludzie w tym mieście, którzy pamiętają stare czasy i tamte mecze – dodał.

Tak informowaliśmy przed wrześniowym starciem Motoru ze Śląskiem. Liczby jednak się zmieniły. Dlaczego? Pierwsze starcie Motoru we wrześniu ubiegłego roku zakończyło się zwycięstwem żółto-biało-niebieskich 2-1.

Motor lepszy w starciu ze Śląskiem

Ponad 14 tys. kibiców Motoru i Śląska zobaczyło na ówczesnej Arenie Lublin (dziś Motor Lublin Arena dop. red.) kapitalne widowisko! W meczu przyjaźni górą byli żółto-biało-niebiescy, którzy zwyciężyli po bramce „stadiony świata” w wykonaniu Marka Bartoša w ostatnich sekundach meczu.

- Pięć minut dobrej gry Śląska w pierwszej połowie i 15 w drugiej to za mało, aby wygrać dzisiejsze spotkanie – przyznał wówczas trener drużyny z Wrocławia Jacek Magiera. Jak dodał: - To był pierwszy mecz w tym sezonie, w którym prowadziliśmy. Motor był bardziej zdeterminowany by wydrzeć to zwycięstwo w ostatnich minutach.

Zwycięstwo Motoru było autorstwem Marka Bartoša , który w 98 minucie popisał się kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego.

- Dzisiaj było widać, że jesteśmy lepszą drużyną na boisku. W końcu trzy punkty zostają w domu – przyznał strzelec zwycięskiej bramki.

Z kolei trener Motor w trakcie pomeczowej konferencji przyznał: - Cały czas napieramy. To jest największa siła tego zespołu. Grasz dwa mecze bardzo dobre, nie możesz tracić entuzjazmu. Grasz trzeci mecz bardzo dobry i dostajesz bramkę do szatni. Wchodząc do szatni ze swoimi sugestiami widziałem zawodników, którzy mają podniesione głowy. Miałem chwilę zwątpienia w tym meczu i poprosiłem zespół żeby wyprowadzili mnie z błędu. I zrobili to – powiedział Mateusz Stolarski.

Lublin jedzie do Wrocławia

W najbliższy weekend czas na kolejne przyjacielskie spotkanie w ramach rozgrywek w PKO BP Ekstraklasie. 5 kwietnia o godzinie 17.30 piłkarze Motoru Lublin pojawią się na płycie boiska we Wrocławiu. Jak informuje wrocławski klub w mediach społecznościowych, kupiono już 11 tys. biletów (stan na godzinę 9, 1 kwietnia).

Motor Lublin po 26. kolejce zajmuje 8. miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem 39 punktów. Z kolei Śląsk Wrocław zamyka tabelę mają 21 „oczek”. Piłkarze z Lublina w ostatnich pięciu meczach zdobyli 10 punktów. Wrocławianie odnotowali dwa zwycięstwa, remis i dwie porażki.

ZOBACZ TAKŻE: Kapitalny mecz przyjaźni w Lublinie! Motor wygrał ze Śląskiem

Zbigniew Jakubas, właściciel Motoru Lublin: W Polsce wciąż przepłacamy zawodników
Jak dobrze znasz historię Motoru Lublin? Ten quiz zweryfikuje twoją wiedzę
Pytanie 1 z 10
W którym roku został założony klub Motor Lublin?