Spis treści
Strażacy znaleźli ciało w Biłgoraju
W czwartek, 30 kwietnia, służby ratunkowe interweniowały w związku z pożarem prywatnej posesji na terenie Biłgoraja. W trakcie opanowywania ognia ratownicy dokonali koszmarnego odkrycia, znajdując w jednym z pokojów zwęglone szczątki człowieka.
W pobliżu płonącego budynku przebywała trójka mocno nietrzeźwych osób: 43-letnia kobieta oraz dwóch mężczyzn w wieku 42 i 65 lat. Funkcjonariusze natychmiast ich zatrzymali, a dalsze czynności na miejscu tragedii toczyły się pod ścisłym nadzorem prokuratora.
Pobicie i podpalenie 61-latka
Kryminalni od razu przystąpili do szczegółowego odtwarzania przebiegu zdarzeń. Zebrane dotąd informacje wskazują, że w budynku odbywała się libacja alkoholowa.
W pewnej chwili 42-latek rzucił się na 61-letniego znajomego, brutalnie okładając go ciosami. Niedługo potem sprawca celowo zaprószył ogień, który błyskawicznie objął całe pomieszczenie. Starszy mężczyzna zginął na skutek odniesionych obrażeń oraz płomieni.
Prokurator prowadzący sprawę zarządził zabezpieczenie zwłok. Wyniki specjalistycznej sekcji pozwolą precyzyjnie określić bezpośrednią przyczynę zgonu poszkodowanego.
Zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem
W minioną sobotę 42-latek stanął przed obliczem śledczych z Prokuratury Rejonowej w Biłgoraju. Mężczyzna, który ma już na koncie bogatą kartotekę kryminalną i wielokrotnie przewijał się w policyjnych rejestrach, usłyszał oficjalny zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem.
Sąd przychylił się do wniosku śledczych i zastosował wobec napastnika środek zapobiegawczy w postaci trzymiesięcznego aresztu. Za tę potworną zbrodnię grozi mu kara nawet dożywotniego pobytu za kratkami.
Postępowanie mające na celu pełne wyjaśnienie sprawy cały czas nadzoruje biłgorajska prokuratura.
Zobacz także: 10-latek nie miał szans na ucieczkę. Kierowca BMW potrącił go na pasach