Nadmierna liczba owadów może być uciążliwa i tu z pomocą przychodzi jerzyk.
Jerzyki odżywiają się tzw. aeroplanktonem, czyli masą owadów zawieszonych w przestrzeni powietrznej, których często nawet nie dostrzegamy gołym okiem. Są one w stanie upolować ogromne ilości komarów, meszek i innych owadów latających, co czyni je skutecznymi repelentami – mówi profesor Grzegorz Grzywaczewski z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie.
Jak rozpoznać jerzyka?
Dla niewprawnego oka jerzyk może być trudny do odróżnienia od jaskółki.
W przeciwieństwie do jaskółek, które są czarno-granatowo-białe, to jerzyki są brązowawe. Mają kształt jaskółki, czyli stosunkowo zaostrzone skrzydła i w locie trochę wyglądają pływające żółwie, ich sylwetki są podobnych kształtów, czyli ostro zakończonych skrzydeł i takich wioseł, które pozwalają im bardzo sprawnie i dynamicznie przemieszczać się w przestrzeni - tłumaczy profesor Grzywaczewski.
Krótka, ale intensywna wizyta.
Jerzyki spędzają w naszej części świata zaledwie 2-3 miesiące.
Jerzyki zimują w Afryce, a na przełomie wiosny i lata przylatują w naszą część świata, czyli między innymi do Europy, chociaż mogą też jeszcze rozmnażać się w Azji. Mniej więcej koło 5-10 sierpnia jerzyki odlatują i w tym czasie, kiedy przylecą i znajdą sobie miejsce, zaczyna się wyścig o to, żeby zdobyć pokarm. Ten pokarm jest potrzebny po to, żeby się rozmnożyć, po to, żeby wykarmić swoje pisklęta - dodaje profesor Grzegorz Grzywaczewski.
Największym wyzwaniem dla jerzyków jest obecnie termomodernizacja budynków. Uszczelnianie otworów wentylacyjnych i szczelin w elewacjach pozbawia te ptaki miejsc lęgowych. Jerzyki to gatunek objęty ścisłą ochroną.
Zobacz także naszą galerię zdjęć: Dzień Żeglarza nad Zalewem Zemborzyckim