Nie ruszając się z miasta można zajrzeć na nietypową farmę.
Tak, Stworzyłyśmy taką namiastkę wsi, ponieważ są tu różne gospodarcze elementy i stary wóz, i stary traktor, i dynie, i słoma, i meble. Stary ciągnik też robi tu wielką furorę. Mamy fajny wóz, mamy dużo elementów, które są od polskich rolników, bo naszym naszym celem jest również wspieranie okolicznych gospodarzy. Więc dodatkowo wszystko jest ekologiczne i wszystko pochodzi tutaj z naszych okolic - mówi Agnieszka Tokarz-Iwanek z Farmy Dyń.
Prócz namiastki farmy można też spróbować dyniowych potraw.
Mamy bardzo dużo dyń w różnych odmianach, jak również miejsce, gdzie możemy fajnie się spędzić czas. Trochę odpocząć, spróbować potraw dyniowych, spróbować gofrów dyniowych. Dzieci mają co robić, bo jest tutaj mnóstwo atrakcji, a w weekendy jest przygotowana bardzo duża ilość animacji, więc każdy coś dla siebie znajdzie - dodaje współorganizatorka.
Więcej szczegółów znajdziecie tutaj.
Zobacz także naszą galerię zdjęć: Dofinansowanie na lubelskie Orliki