Spis treści
Globtroterzy regularnie odkrywają tereny, które w przeszłości tętniły życiem, a obecnie przypominają jedynie ponure ruiny. Różnego rodzaju osiedla, dawne kompleksy wypoczynkowe czy prężnie działające niegdyś aglomeracje pustoszeją najczęściej z powodu konfliktów zbrojnych, załamania gospodarki bądź nagłych zmian politycznych. Tego typu opuszczone przestrzenie przyciągają turystów nie tylko specyficznym klimatem, ale przede wszystkim fascynującą historią swojego błyskawicznego upadku. Jednym z najbardziej dobitnych przykładów takiego zjawiska jest tajemnicza miejscowość Bokor zlokalizowana na terytorium Kambodży.
Polecany artykuł:
Historia miasta duchów w Kambodży. Czym dokładnie było Bokor Hill Station?
W południowej części Kambodży, górując nad gęstymi i niezwykle wilgotnymi lasami równikowymi, znajduje się dawny symbol kolonialnego przepychu. Obecnie Bokor Hill Station to przede wszystkim intrygująca zagadka dla przyjezdnych próbujących zrozumieć dawne przeznaczenie tego monumentalnego i jednocześnie zapomnianego kompleksu.
Francuscy osadnicy w pierwszej połowie dwudziestego stulecia mieli ogromny problem z przystosowaniem się do trudnego, gorącego klimatu Indochin. W związku z tym w 1921 roku na szczycie wzniesienia Bokor zainicjowano budowę luksusowej strefy relaksu, stworzonej wyłącznie z myślą o europejskich dygnitarzach oraz wysokich rangą wojskowych. Pomimo skrajnie nieprzyjaznych warunków topograficznych, w przeciągu zaledwie kilku lat oddano do użytku rozległą infrastrukturę, w skład której wchodziły:
- ogromny gmach hotelowy połączony z kasynem, znany szerzej jako Bokor Palace,
- katolicka świątynia,
- urząd pocztowy,
- liczne domy wypoczynkowe oraz bogate wille.
Realizacja tak ogromnego projektu architektonicznego pochłonęła gigantyczne środki finansowe, jednak zdecydowanie najwyższą cenę zapłacili sami pracownicy. Zgodnie z wyliczeniami historyków przy wznoszeniu tego górskiego kurortu zginęło blisko dziewięciuset miejscowych robotników, którzy nie wytrzymali morderczego tempa pracy w ekstremalnym środowisku.
Upadek Bokor Hill Station w Kambodży. Wojska Czerwonych Khmerów przejęły luksusowy kurort
Ogromne nakłady pracy oraz imponujący projekt nie zagwarantowały temu miejscu długotrwałego sukcesu i stabilności. Złota era górskiego uzdrowiska zakończyła się już pod koniec lat czterdziestych ubiegłego wieku, kiedy to francuska administracja uciekła w popłochu przed narastającymi walkami zbrojnymi w ramach pierwszej wojny indochińskiej. Po drobnych próbach reaktywacji w latach sześćdziesiątych, obiekt ostatecznie wpadł w ręce bezwzględnych bojowników z oddziałów Czerwonych Khmerów, służąc im w 1972 roku jako kluczowy, strategiczny punkt oporu na mapie kraju.
Przełom w funkcjonowaniu tego obszaru nastąpił dopiero na początku dwudziestego pierwszego wieku, gdy władze państwowe postanowiły tchnąć w ruiny zupełnie nowe życie. Dzięki znaczącym inwestycjom wybudowano nowoczesną drogę dojazdową, a zabytkowy Bokor Palace doczekał się gruntownej i bardzo kosztownej renowacji. Obok historycznych zabudowań wyrosły innowacyjne kompleksy noclegowe, chociaż teren ten wciąż funkcjonuje w świadomości podróżników jako surowa przestroga udowadniająca kruchość ludzkich inwestycji wobec potęgi czasu oraz dzikiej przyrody.