Nowy mieszkaniec, o którym mówią wszyscy
Jak poinformowało Zoo Wojciechów na swoim profilu w mediach społecznościowych, do ogrodu przyjechał jaguar o imieniu Rambo. Zwierzę trafiło do Polski z Włoch i – jak podkreślają pracownicy – jego pojawienie się było długo wyczekiwanym momentem.
„Są takie chwile, na które czeka się z ogromną ekscytacją… i właśnie jedna z nich nadeszła!” – czytamy w opublikowanym wpisie. Zoo nie ukrywa dumy z nowego mieszkańca i zaprasza odwiedzających, by zobaczyli go na własne oczy.
Z informacji przekazanych w mediach społecznościowych wynika, że jaguar jest już dostępny dla zwiedzających, a jego obecność wywołuje spore zainteresowanie wśród gości.
Król w pełnej okazałości
Rambo to nieprzypadkowy przydomek. Jaguar należy do największych kotów na świecie i jest jednym z najbardziej imponujących drapieżników. Jak podkreśla Zoo Wojciechów w swoich postach, to zwierzę wyróżnia się nie tylko rozmiarem, ale także niezwykłą siłą – posiada najsilniejszy uścisk szczęk wśród wszystkich kotowatych.
To również świetny pływak, który – w przeciwieństwie do wielu innych dużych kotów – nie unika wody. W naturze jaguary często polują w rzekach i na terenach podmokłych.
Opiekunowie zwracają uwagę, że na żywo robi jeszcze większe wrażenie niż na zdjęciach. Jego spokój, siła i majestat sprawiają, że trudno przejść obok niego obojętnie. Jak podkreślono w mediach społecznościowych, to zwierzę, którego widoku „nie da się opisać – to trzeba poczuć”.
Nie tylko jaguar. Nowi mieszkańcy przyciągają uwagę
Jak wynika z kolejnych wpisów Zoo Wojciechów, jaguar nie jest jedyną nowością. Do ogrodu trafił także lemur czarny o imieniu George, który przyjechał aż z Irlandii.
Z relacji zamieszczonych w mediach społecznościowych wynika, że zwierzę od początku wzbudza duże zainteresowanie. Ma charakterystyczne, przenikliwe spojrzenie i dużo energii, a jego „rozczochrana fryzura” szybko stała się jego znakiem rozpoznawczym. George stopniowo oswaja się z nowym miejscem i coraz pewniej porusza się po wybiegu.
To jednak nie wszystko. Do Wojciechowa dotarły również ibisy szkarłatne – ptaki o intensywnie czerwonym upierzeniu, które przyjechały z Francji. Jak informuje zoo, ich niezwykły kolor to efekt diety bogatej w karotenoidy. Ptaki te naturalnie występują w Ameryce Południowej i na Karaibach, a w naturze zamieszkują tereny podmokłe
Ibisy są bardzo towarzyskie i często można je obserwować, gdy brodzą w płytkiej wodzie w poszukiwaniu pożywienia. W mediach społecznościowych podkreślono, że ich obecność to kolejna atrakcja dla odwiedzających.
Zoo Wojciechów – jak dojechać i co jeszcze zobaczyć?
Zoo Wojciechów znajduje się zaledwie kilkanaście kilometrów od Lublina, co czyni je łatwo dostępnym miejscem na krótką wycieczkę. Najprościej dojechać tam samochodem – podróż z centrum Lublina zajmuje około 20–30 minut, kierując się drogą w stronę Nałęczowa.
Sam ogród zoologiczny działa od 2011 roku i powstał na terenie dawnego gospodarstwa rolnego. Z czasem miejsce to przeszło dużą przemianę – od hodowli zwierząt gospodarskich po pełnoprawny ogród zoologiczny, który dziś zajmuje około 4 hektarów i gromadzi ponad 50 gatunków zwierząt z sześciu kontynentów.
W Wojciechowie warto zobaczyć także lokalne atrakcje, takie jak zabytkowa wieża ariańska czy kuźnia, z której miejscowość słynie w całym regionie. Wizyta w zoo może więc być częścią dłuższej, rodzinnej wycieczki
Jak podkreślają twórcy ogrodu w swoich materiałach, miejsce to ma nie tylko bawić, ale również edukować i przybliżać odwiedzającym świat zwierząt. A pojawienie się nowych mieszkańców tylko wzmacnia tę misję.
Zoo w Wojciechowie zdradza także nam, że nowych mieszkańców będzie więcej!
Zobacz także: Pomysł na wycieczkę niedaleko Lublina? Zoo w Wojciechowie to idealny kierunek!