Spis treści
Pomiędzy rokiem 1971 a 1978 na polskim rynku oddano do użytku ok. 2,2 miliona lokali mieszkalnych, z których przeważająca część opierała się na popularnym systemie wielkiej płyty. Obecnie w takich budowlach funkcjonuje i mieszka od 10 do 12 milionów obywateli naszego kraju. To właśnie ta potężna grupa lokatorów regularnie zastanawia się nad przydatnością do użycia osiedli pamiętających ubiegłą epokę. Czy "betonowe molochy" mają z góry określoną datę ważności i wkrótce zaczną się sypać?
Termin przydatności mieszkań. Jak długo postoją bloki z wielkiej płyty?
Wysokie osiedla wznoszone z betonowych prefabrykatów stanowią absolutnie nieodłączny element miejskiej panoramy we wszystkich polskich miastach. Dla ogromnej rzeszy obywateli są one dzisiaj naturalnym środowiskiem, w którym funkcjonują, wychowują dzieci i pracują na co dzień. Równolegle w przestrzeni publicznej regularnie powraca kluczowa kwestia dotycząca faktycznego bezpieczeństwa oraz wytrzymałości tych potężnych konstrukcji.
Na temat owych gigantów narosło mnóstwo przekłamań i ludzkich strachów. Pewna grupa analityków wieszczy im rychłą katastrofę, podczas gdy inni specjaliści akcentują wyjątkową solidność starych metod budowlanych. Faktyczny stan rzeczy uwarunkowany jest jednak wieloma kluczowymi zmiennymi, obejmującymi między innymi systematyczność prac renowacyjnych, rzetelność pierwotnego wykonawstwa oraz bieżące warunki eksploatacji.
Dalsza część artykułu znajduje się pod galerią.
Bloki z wielkiej płyty mają wiele wad. Pękające ściany to tylko początek
Żywotność wielkiej płyty. Ekspert ocenia stan żelbetowych konstrukcji z PRL
Pierwotne plany inżynierów zakładały, że betonowe bloki będą zdatne do bezpiecznego zamieszkiwania przez równe pół wieku, do maksymalnie 70 lat. W praktyce ten przedział czasowy wyznaczał jednak moment, w którym budynki musiałyby przejść gruntowne prace modernizacyjne i niezbędne remonty. W rozmowie z dziennikiem Fakt doradca rynku nieruchomości Tomasz Błeszyński zaznaczył, że wieloletnie obserwacje dowodzą znacznie wyższej żywotności pojedynczych elementów tych charakterystycznych budowli.
Inżynieryjne wyliczenia wskazują, że nośne ściany z żelbetowych prefabrykatów mogą z powodzeniem wytrzymać pełne stulecie, natomiast stropy Kleina zachowają swoje właściwości od 100 do nawet 130 lat. Z kolei monolityczne oraz prefabrykowane stropy żelbetowe wykazują imponującą trwałość rzędu 130-150 lat nieustannego użytkowania. Identycznymi parametrami mogą pochwalić się żelbetowe klatki schodowe, których graniczną użyteczność eksperci szacują na okrągłe 120 do 150 lat.
Oznacza to, że konstrukcje - jeśli są odpowiednio eksploatowane i konserwowane - mają potencjał wieloletniej trwałości, często przewyższając w tym zakresie wiele współczesnych budynków deweloperskich - mówił w rozmowie z portalem Fakt Tomasz Błeszyński.
Interesujący jest również fakt, że choć współczesne inwestycje deweloperskie przyciągają klientów podziemnymi parkingami, nowoczesnymi windami i luksusowymi częściami wspólnymi, to nierzadko już po kilkunastu latach sprawiają poważne problemy. W nowych apartamentowcach stosunkowo szybko pojawiają się kłopoty z niewłaściwą izolacją przed wilgocią czy błędami przy konstrukcji tarasów i balkonów. Nie dowodzi to oczywiście całkowitej słabości dzisiejszych technologii, ale dobitnie potwierdza, że o ostatecznym sukcesie decyduje precyzyjny nadzór nad budową oraz wysoka jakość użytych materiałów.