Groza na Wiśle koło Kazimierza Dolnego. Kajakarze wciągnięci pod prom

2026-05-04 10:47

Niebezpieczne chwile rozegrały się na Wiśle niedaleko przeprawy promowej Kazimierz Dolny–Janowiec. Dwójka kajakarzy wpadła do wody, a ich sprzęt został wciągnięty pod prom. Dramatyczną sytuację uratowały kamizelki ratunkowe i błyskawiczna pomoc na miejscu.

Odwrócony kajak dostrzeżony przez ratowników

Do groźnego zdarzenia doszło 3 maja 2026 roku tuż po godzinie 13:30. Zespół ratowników wodnych, patrolujący koryto Wisły, dostrzegł dryfujący, przewrócony do góry dnem kajak. Znajdował się on w odległości około 200 metrów od prawego brzegu rzeki. Dokładną lokalizację wskazał również sternik innej jednostki, zaniepokojony nietypowym widokiem.

Załoga ratownicza na łodzi KONTRA 450CC błyskawicznie ruszyła w stronę wywróconego sprzętu. Kajak był w dużej mierze pod wodą. Ratownicy zdołali go odwrócić i wydostać z jego wnętrza rzeczy osobiste załogi. Głównym celem było jednak upewnienie się, czy w pobliżu nie ma osób potrzebujących pilnej pomocy medycznej lub ewakuacji.

Sonda
Lubisz pływać kajakiem?

Bezpieczni kajakarze odzyskali rzeczy

W kolejnej fazie akcji ratownicy przemieścili się w rejon samego incydentu, aby potwierdzić stan uczestników. Okazało się, że poszkodowanym nic już nie grozi. Służby przekazały im uratowane przedmioty i zebrały informacje na temat przebiegu tego niebezpiecznego wypadku.

Sam uszkodzony kajak przetransportowano na pobliską płyciznę, gdzie został odpowiednio zabezpieczony przez ratowników.

Sprzęt pod promem, ludzie nad wodą

Jak wynika z relacji jednego ze świadków, turyści w kajaku zbliżyli się niebezpiecznie blisko przeprawy promowej. Nagle stracili równowagę i wpadli do wody, a nurt wciągnął ich kajak pod dno promu. Na szczęście uczestnicy mieli na sobie prawidłowo zapięte kapoki, dzięki czemu szybko wypłynęli na powierzchnię i złapali się elementów konstrukcyjnych jednostki.

Osoby postronne pomogły wyciągnąć poszkodowanych z rzeki. Mimo że tym razem wszystko zakończyło się bez szwanku, ratownicy ostrzegają, że podobne sytuacje często kończyły się tragedią. Tym razem to właśnie odpowiednio założone kamizelki asekuracyjne uratowały życie dwóm osobom, zapobiegając wciągnięciu ich pod kadłub zacumowanego promu.

Płynął kajakiem. Zginął tragicznie

Zobacz także: Wywiesili miejskie flagi i rozpętało się piekło. Komentarze internautów szokują

Alfabet Millera
ZIOBRO MA DOKĄD UCIEC? | ALFABET MILLERA