Dron odrzutowy blisko Dorohuska
Rosyjskie siły ponownie zaatakowały zachodnie regiony Ukrainy, przeprowadzając zmasowane uderzenie. Jeden z dronów odrzutowych eksplodował bardzo blisko polskiego terytorium. Zdarzenie miało miejsce na ukraińskiej ziemi, niespełna dwa kilometry od granicy państwowej w Dorohusku.
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych musiało w błyskawicznym tempie przeanalizować sytuację, aby ocenić potencjalne zagrożenie. Wojskowi sprawdzali trajektorię lotu maszyny pod kątem ryzyka dla polskich obywateli. Na szczęście rosyjski sprzęt nie wleciał nad nasze terytorium.
W bezpośredniej bliskości naszej granicy operowały drony, bezzałogowe statki powietrzne Federacji Rosyjskiej, między innymi odrzutowe. Jeden z nich uderzył w bezpośredniej bliskości przejścia granicznego w Dorohusku, ponownie na wysokości miejscowości Jagodzin. Stąd też właśnie alarmowanie, stąd też podniesienie gotowości naszych systemów naziemnych oraz operowanie lotnictwa w powietrzu po to, żebyśmy byli gotowi do reakcji w razie przekroczenia naszej granicy - przekazał Radiu Eska rzecznik dowództwa operacyjnego rodzajów sił zbrojnych podpułkownik Jacek Goryszewski.
Rzecznik nie posiadał danych dotyczących potencjalnych strat czy ofiar na terytorium Ukrainy w wyniku uderzenia tego konkretnego bezzałogowca.
Reakcja polskiego dowództwa na atak
Polskie dowództwo zareagowało na wydarzenia u wschodnich sąsiadów. W powietrze wzbiły się samoloty polskie oraz maszyny państw sojuszniczych. Minister Władysław Kosiniak-Kamysz potwierdził pełną mobilizację jednostek obrony przeciwlotniczej, co miało na celu zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i błyskawiczną reakcję na ewentualne naruszenie granic w rejonie Lubelszczyzny.
Kolejny atak Rosji na zachodniej Ukrainie. Dron odrzutowy uderzył po stronie ukraińskiej ok. 2 km od przejścia granicznego z Polską w Dorohusku. Nie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej. Nasze systemy obrony powietrznej i samoloty były gotowe do działania - napisał w mediach społecznościowych Władysław Kosiniak-Kamysz.
Według doniesień dziennikarzy Radia Eska, na poniedziałkowy wieczór zaplanowano specjalne spotkanie sztabu kryzysowego. Zostało ono zwołane przez wojewodę lubelskiego i ma rozpocząć się punktualnie o godzinie dwudziestej.
Ze wstępnych informacji wójta Dorohuska Wojciecha Sawy, cytowanych przez PAP wynika, że dron uderzył obok starego terminala po stronie ukraińskiej. Po godz. 17 wznowiono odprawy graniczne na przejściach granicznych w Dorohusku i Zosinie, gdzie wcześniej zarządzono ewakuację.