Przed rozpoczęciem obrad wojewoda lubelski Krzysztof Komorski podkreślił znaczenie stałego i partnerskiego dialogu z rolnikami:
Niecałe 3 lata temu umówiliśmy się na coś ze środowiskiem rolniczym w niełatwym czasie, w czasie strajków, w czasie protestów. Obiecaliśmy i deklarowaliśmy, że zawsze będziemy do dyspozycji, zawsze będziemy traktować to środowisko w sposób partycypacyjny – mówił Komorski.
Wśród tematów spotkania znalazła się pomoc dla gospodarstw dotkniętych klęskami żywiołowymi, w tym wypłaty rekompensat za poparzenia upraw oraz wsparcie nawozowe i paliwowe.
Jedną z głównych kwestii było funkcjonowanie tzw. aplikacji suszowej. W okresie od 2 lipca do 15 października złożono w niej 17 627 wniosków dotyczących strat w uprawach spowodowanych suszami i falą upałów.
Uprawy, które dotknęła susza w tym roku, to głównie rzepak, zboża, rośliny strączkowe i owoce miękkie. Tutaj mieliśmy dodatkowo jeszcze anomalie, jak wysoka temperatura na przełomie lipca, która też przeparzyła nam warzywa jak i plantacje wieloletnie - tłumaczył Marcin Brzozowski, dyrektor Wydziału Środowiska i Rolnictwa w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim.
Przedstawiciele resortu rolnictwa zapowiedzieli poprawki w prawie oraz zmianę algorytmów aplikacji, aby lepiej dopasować ją do realnej sytuacji w terenie i nowych zjawisk pogodowych takich jak susze błyskawiczne.
Teraz rolnicy sami mówią, że to, co jest w aplikacji, jest rozbieżne z tym, co jest w istocie w terenie, dlatego chcemy unikać tego typu sytuacji. Poddamy pod dyskusję ilość wniosków, które zostały złożone pozytywnie. Zobaczymy, jaki to ma rozdźwięk w terenie i będziemy podejmować na poziomie resortu odpowiednie działania – mówiła wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi Małgorzata Gromadzka.
Zobacz też naszą galerię zdjęć: Poszukiwania niezidentyfikowanego obiektu w Lublinie