Radny pyta o spójność procedur ewakuacji w szkołach
Według informacji przekazanych przez rzeczniczkę prezydenta dwie lubelskie placówki wyprowadziły uczniów na otwarte parkingi, podczas gdy inne schroniły dzieci w piwnicach, szatniach lub na korytarzach. Radny wskazuje, że brak znajomości różnic między procedurami w przypadku ataku z powietrza, a pożaru mogą stanowić poważne zagrożenie dla uczniów i pracowników.
Owszem, to jest prawidłowe postępowanie w przypadku pożaru, ale nie jest absolutnie prawidłowe w przypadku ataku lotniczego. Co by się stało, gdyby na takim parkingu przy szkole, w którym jest zgromadzone sto, dwieście, trzysta dzieciaków, uderzyłby dron z ładunkiem wybuchowym? – przestrzega radny Tomasz Gontarz.
Gontarz zaznacza, że winę ponosi Urząd Miasta, który nie zapewnił dyrektorom i nauczycielom odpowiednich szkoleń.
Radny podnosi również problem braku słyszalności syren alarmowych w części dzielnic, m.in. na Węglinie Południowym, Czubach Południowych czy Felinie.
Mamy tutaj deficyt syren alarmowych, co w przypadku realnych zagrożeń może skutkować tragedią. Powinna powstać mapa akustyczna syren alarmowych. Wojewoda powinien zapewnić środki, żeby syreny były słyszalne na terenie całego miasta. Tak dzisiaj nie jest – tłumaczy Gontarz.
W swojej interpelacji Gontarz zadał prezydentowi Krzysztofowi Żukowi 25 pytań, w których domaga się szczegółowego podsumowania czwartkowego alarmu oraz weryfikacji miejskiego systemu ochrony ludności.
Radny pyta przede wszystkim o to, ile placówek sprowadziło dzieci do piwnic, ile wyprowadziło je na zewnątrz, a ile nie podjęło żadnych działań. Prosi o przedstawienie obowiązujących procedur i sprawdzenie, czy są one zrozumiałe dla każdej szkoły, przedszkola i żłobka.
Pyta także o bezpieczeństwo dróg ewakuacyjnych do zewnętrznych obiektów np. galerii handlowych i podziemnych garaży oraz o to, czy miasto ma z ich właścicielami formalne porozumienia.
Dodatkowo dopytuje, jak miejska ewidencja schronów przekłada się na realne bezpieczeństwo uczniów w konkretnych budynkach i czy wnioski z czwartkowych wydarzeń zostaną przedstawione radnym jeszcze w tym roku.
Jak wczorajsze działania podsumowują władze miasta?
Podczas piątkowej (18.09) konferencji prasowej przedstawiciele Ratusza uspokajali, że sytuacja w mieście znajdowała się pod stałą kontrolą, a wdrożone procedury i systemy bezpieczeństwa zadziałały prawidłowo.
Jak podkreślono, Lublin jest jednym z pierwszych samorządów wprowadzających pionierskie i nowoczesne rozwiązania z zakresu ochrony ludności, wskazując m.in. na tworzenie punktów pomocy, sukcesywną modernizację schronów, w tym obiektu przy ul. Lubelskiej, oraz organizowanie regularnych szkoleń.
Zastępca Prezydenta Miasta Lublin Mariusz Banach zaznaczył, że 97% placówek oświatowych sprawnie wdrożyło wymagane procedury. Wyjaśnił, że dyrektorzy szkół wiedzą, jak reagować w stanach zagrożenia, a różnice w działaniach poszczególnych jednostek wynikały z odmiennych warunków architektonicznych i lokalizacyjnych. Miasto rozpoczęło zbieranie ankiet ewaluacyjnych ze szkół, a w przypadku wykrycia błędów procedury zostaną niezwłocznie skorygowane.
Władze miasta zapowiedziały również, że we współpracy z wojewodą wytypowano 60 nowych lokalizacji, w których do końca roku pojawią się dodatkowe syreny alarmowe, co ma rozwiązać problem ich słyszalności w kolejnych dzielnicach.
Ratusz przypomniał także o organizowanych cyklicznie bezpłatnych szkoleniach z bezpieczeństwa dla mieszkańców. Najbliższe z nich zaplanowano na 29 września przy ul. Jana Pawła II w Domu Akcji Katolickiej w godzinach 17:00-19:00.
Zobacz tez naszą galerię zdjęć: Otwarcie Skweru Uniwersyteckiego UMCS