Czy nowe przepisy związane z kaskami coś zmieniły? Sprawdziliśmy w Szpitalu Dziecięcym

Liczba urazów znacząco się nie zmniejszyła, ale jest mniej tych ciężkich czaszkowo-mózgowych - mówią nam lekarze z SOR-u Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie. Prawie od miesiąca obowiązuje przepis nakazujący dzieciom do 16 roku życia nosić kaski podczas jazdy rowerem lub hulajnogą elektryczną. W dalszym ciągu sporo osób, zwłaszcza nastolatków tego nie robi.

Dziecko w zielono-czarnym kasku rowerowym widziane od tyłu. O nowych przepisach bezpieczeństwa przeczytasz na Eska Lublin.
Autor: pixabay/ CC0 1.0
Śmiertelny wypadek w centrum Lublina

- Nawet wczoraj mieliśmy młodego człowieka, który przebywał w skate parku bez kasku, co skończyło się dla niego no ogromnymi obrażeniami. To potrafią być bardzo ciężkie urazy. Połamana żuchwa, uszkodzony kręgosłup, połamane kończyny, urazy klatki piersiowej od kierownicy. O tegorocznych wakacjach może już zapomnieć. Kask często daje możliwość przeżycia. W tej chwili mamy również przypadki dzieci, które do nas przyjeżdżają po urazach na tych bardzo szybkich hulajnogach, które naprawdę osiągają szybkości kilkudziesięciu km/h. Więc to jest żyć albo nie żyć. Wtedy tak naprawdę tego młodego człowieka trzeba traktować jak motocyklistę, który nie miał kasku - mówi Maja Chrzanowska-Wąsik, zastępca lekarza kierującego SOR Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie.

Przepis wprowadzający obowiązek noszenia kasku przez osoby poniżej 16 roku życia podczas jazdy rowerem, hulajnogą elektryczną lub innymi urządzeniami osobistymi wszedł w życie 3 czerwca tego roku. Niestosowanie się do niego może skutkować mandatem w wysokości 100 zł dla rodzica lub opiekuna.

Zobacz także naszą galerię zdjęć: Kolejny koziołek zamieszkał w Lublinie. Tym razem to księgowy Stefan

Lublin Radio ESKA Google News