Członek gangu mokotowskiego zatrzymany na Lubelszczyźnie. Handlarz bronią ukrywał się ponad rok

2026-04-12 12:40

61-letni Marcin L., powiązany w przeszłości z bezwzględnym gangiem mokotowskim, wpadł w ręce organów ścigania w Puławach. Mężczyzna przez kilkanaście miesięcy skutecznie unikał odsiadki czterech lat pozbawienia wolności za nielegalny obrót arsenałem i amunicją.

Zasadzka na trasie z Puław do Lublina

Do ujęcia poszukiwanego doszło w ubiegłym tygodniu na trasie wylotowej z Puław w stronę Lublina. Funkcjonariusze od dłuższego czasu dysponowali informacjami operacyjnymi, że 61-latek przebywa w tym regionie. Kiedy tylko namierzyli go na drodze, przeprowadzili błyskawiczną akcję.

- Nie miał jakichkolwiek szans na ucieczkę. W kajdankach na rękach został dowieziony do policyjnych pomieszczeń dla osób zatrzymanych, a stamtąd do Aresztu Śledczego w Lublinie - relacjonuje nadkom. Anna Kamola z lubelskiej policji.

Marcin L. przez ponad dwanaście miesięcy skutecznie wymykał się wymiarowi sprawiedliwości, nie stawiając się do odbycia czteroletniej kary. Sąd wymierzył mu ten wyrok za dystrybucję broni palnej, amunicji oraz wprowadzanie na rynek potężnych partii środków odurzających, podkreślając zorganizowany i wyjątkowo niebezpieczny charakter jego działań.

Według śledczych jego główną rolą było tworzenie siatki zaopatrującej kryminalistów z całej Polski w broń, materiały wybuchowe oraz twarde narkotyki.

Przeszłość w gangu mokotowskim

Zatrzymany 61-latek ma niezwykle bogatą kartotekę kryminalną. Swoją przestępczą ścieżkę rozpoczynał od brutalnego wymuszania haraczy od właścicieli lokali, by ostatecznie dołączyć do struktur gangu mokotowskiego, uznawanego za jedną z najbardziej bezwzględnych grup w Polsce.

Za funkcjonowanie w tej zorganizowanej grupie przestępczej odsiedział już dekadę w zakładzie karnym. Jego ówczesna wpadka była wynikiem skomplikowanej prowokacji w stolicy, podczas której policjanci wcielili się w rolę kupców zainteresowanych nabyciem hurtowych ilości nielegalnego arsenału i narkotyków.

Tamta operacja zakończyła się ogromnym sukcesem służb. Zabezpieczono wówczas między innymi karabin maszynowy, pistolety, liczne magazynki, kilkaset sztuk amunicji różnego kalibru oraz niemal kilogram ładunków wybuchowych.

Powrót za kraty i możliwe kolejne zarzuty

Opuszczenie więziennych murów nie skłoniło Marcina L. do zmiany stylu życia. Kryminalista powrócił do przestępczego procederu, co skutkowało kolejnym skazaniem na cztery lata pozbawienia wolności za nielegalny handel bronią, jednak przed rozpoczęciem odsiadki zapadł się pod ziemię.

Złapany w okolicach Puław mężczyzna znajduje się już w areszcie śledczym, gdzie rozpoczął odbywanie zaległego wyroku. Mundurowi nie wykluczają, że trwające postępowanie przyniesie kolejne zarzuty, tym razem powiązane z jego niedawną aktywnością przestępczą na terenie województwa lubelskiego.

Za zabójstwo grozi dożywocie. A wiesz, ile można dostać za inne przestępstwa?
Pytanie 1 z 12
Jaka kara więzienia grozi za kradzież w włamaniem?
Kontenery z bronią w Laszkach