Rosyjski dron przy polskiej granicy celował w lokomotywę techniczną? Nowe ustalenia

2026-09-14 17:36

Rosyjski bezzałogowiec, który w niedzielę uderzył w okolicy przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin, miał obrać za cel lokomotywę techniczną - podaje RMF FM. Maszyna znajdowała się w sąsiedztwie ukraińskiego składu. W wyniku incydentu nikt nie ucierpiał.

Tablica z napisem Dorohusk na stacji kolejowej obok pociągu towarowego. O ataku przy granicy przeczytasz na Eska Lublin.
Autor: zdjęcie ilustracyjne/archiwum KAS/ Archiwum prywatne

Dron zaatakował przy granicy

Z informacji przekazanych przez dziennikarzy RMF FM wynika, że służby badające sprawę niedzielnego ataku podejrzewają, iż rosyjski bezzałogowiec celował w ukraińską lokomotywę techniczną. Maszyna znajdowała się na przejściu granicznym Dorohusk-Jagodzin. W momencie uderzenia na pobliskich torach oczekiwał pociąg pasażerski kursujący między Kijowem a Warszawą. Zaatakowany pojazd techniczny nie wchodził w skład tego pociągu, ale miał wkrótce przystąpić do jego przeciągania na stanowisko zmiany podwozi. Proces ten jest niezbędny z uwagi na inny rozstaw szyn w obu krajach. Jak donosi RMF FM, miejsce eksplozji leży zaledwie około dwóch kilometrów od polskiego terytorium. Zniszczenie takich ciężkich pojazdów może skutkować wielogodzinnym paraliżem całej infrastruktury kolejowej.

W niedzielnym ataku nikt nie odniósł żadnych obrażeń.

Wzmożone kontrole zabezpieczeń na przejściach granicznych

Niedzielne wydarzenia przy granicy wymusiły na służbach podjęcie dodatkowych kroków w celu zabezpieczenia przejść polsko-ukraińskich. Władze Podkarpacia, reprezentowane przez wojewodę Teresę Kubas-Hul, ogłosiły zorganizowanie nadzwyczajnego zebrania wojewódzkiego zespołu zarządzania kryzysowego, na którym głównym punktem dyskusji będzie bezpieczeństwo infrastruktury granicznej.

Po zakończeniu Podkarpackiego Forum Bezpieczeństwa zwołane zostanie, pod koniec tego tygodnia lub na początku przyszłego, specjalne posiedzenie wojewódzkiego zespołu zarządzania kryzysowego, poświęcone wyłącznie analizie infrastruktury przejść granicznych

- przekazała wojewoda w wywiadzie dla PAP. Dodała przy tym, że obecne funkcjonowanie przejść w regionie odbywa się bez zakłóceń. Decydenci zamierzają jednak wnikliwie zweryfikować odporność infrastruktury na ewentualne zdarzenia krytyczne. Rozważane są również nowe przedsięwzięcia inwestycyjne dotyczące budowy schronów i miejsc tymczasowego schronienia.

Sytuacja podlega nieustannej analizie także w województwie lubelskim. Tamtejszy Urząd Wojewódzki utrzymuje stałą łączność z formacjami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo, w tym Strażą Graniczną, Krajową Administracją Skarbową oraz Lubelskim Zarządem Obsługi Przejść Granicznych.

Sytuacja na przejściach jest ciągle monitorowana, a kwestie związane z ich bezpieczeństwem są przedmiotem najwyższej wagi dla wszystkich służb, które za to odpowiadają

- przekazał Miłosz Bednarczyk, przedstawiciel biura prasowego Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego.

W Czosnówce w woj. lubelskim odnaleziono pierwszego zestrzelonego drona