- Oskarżeni wywierając presję na pokrzywdzonym wywieźli go do miejscowości Nowogród w okolicy rzeki Wieprz, gdzie przez kilka godzin bili go, przypalali rozgrzaną maczetą oraz gasili na jego ciele papierosy. Zmuszono go również do upokarzających zachowań, a cały przebieg agresji sprawcy nagrywali telefonami. Początkowo wszyscy podejrzani nie przyznali się do stawianych zarzutów, więc zaistniała konieczność bardzo skrupulatnego przeprowadzenia postępowania, wywołania licznych opinii kryminalistycznych, dzięki czemu udało się zindywidualizować odpowiedzialność, ustalić rolę każdego z tych mężczyzn, co finalnie znalazło odzwierciedlenie w tym, że mężczyźni częściowo pod koniec śledztwa przyznali się do stawianych im zarzutów. Jednakże każdy z nich umniejszał swoją rolę – mówi prokurator Marcin Kozak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Mężczyznom zarzucane są dwa przestępstwa: brutalnego uprowadzenia i pozbawienia wolności oraz bezwzględnego pobicia oraz grożenia i zmuszania do określonego zachowania. Grozi im za to kara od 5 do 25 lat pozbawienia wolności.
Zobacz także naszą galerię zdjęć: Kolejny koziołek zamieszkał w Lublinie. Tym razem to księgowy Stefan