Betonowe bloczki na torach w Jedlance. Dwa pociągi towarowe cudem uniknęły wykolejenia

We wtorkowy wieczór (22.09.2026) na szlaku kolejowym w miejscowości Jedlanka w powiecie łukowskim doszło do niebezpiecznego zdarzenia. Dwa pociągi towarowe, poruszające się w przeciwnych kierunkach, uderzyły w betonowe bloczki pozostawione na torowisku.

Włączone niebieskie sygnały świetlne radiowozu z napisem Policja. O incydencie w Jedlance przeczytasz na Eska Lublin.
Autor: Czerep Rubaszny/ Shutterstock

Jak przekazały służby mundurowe, informacja o niebezpiecznym zajściu w Jedlance wpłynęła do nich 22 września wieczorem. Na szlaku kolejowym z nieustalonych jeszcze przyczyn pojawiły się betonowe bloczki.

Dwa poruszające się z naprzeciwka składy towarowe uderzyły w te pozostawione przeszkody. Całe szczęście obyło się bez dramatu – żaden z pociągów nie wypadł z szyn, a obsłudze obu lokomotyw nic się nie stało.

Wskutek najechania na przeszkody w obu lokomotywach uszkodzeniu uległy przednie zgarniacze. Nie doszło do wykolejenia składów. Żaden z maszynistów nie odniosą obrażeń. Wskutek tego zdarzenia ruch kolejowy w miejscu zdarzenia został wstrzymany – przekazuje policja w oficjalnym komunikacie.

Zdarzenie w Jedlance pod lupą ABW i antyterrorystów

Podejrzenie poważnego zagrożenia dla infrastruktury kolejowej spowodowało, że na miejsce szybko ściągnięto liczne jednostki. Śledztwo na miejscu podjęli policjanci z Łukowa, a także śledczy z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, wspierani przez policyjnych kontrterrorystów. O zajściu natychmiast powiadomiono miejscowego prokuratora okręgowego, oficerów CBŚP, delegaturę ABW oraz przedstawicieli Państwowej Komisji Badania Wypadków Kolejowych.

Podczas przeszukiwania terenu w pobliżu torów, które odbywało się z udziałem prokuratora, natrafiono na zastanawiające przedmioty.

Wstępnie wykonane pod nadzorem prokuratora oględziny ujawnionego przy torach kabla z konektorem inicjującym system nieelektryczny oraz plastikowych rurek nie ujawniły obecności materiałów wybuchowych – informuje policja.

W tej chwili dochodzenie toczy się wokół zarzutów z artykułu 173 Kodeksu Karnego, który traktuje o sprowadzeniu bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym.

Wyszedł z domu i strzelił do znajomych