Agresor z nożem zaatakował ojca. Groził, że wysadzi cały blok

2026-03-04 20:14

Sceny jak z filmu akcji rozegrały się w Lublinie, gdzie policja musiała obezwładnić agresywnego 40-latka. Mężczyzna zabarykadował się w lokalu, ranił członka rodziny i groził wysadzeniem budynku. Sprawcy udało się wymknąć funkcjonariuszom, ale wolnością nie cieszył się długo.

Policyjna obława w Warszawie

i

Autor: Monika Półbratek

Agresywne zachowanie na balkonie

Niebezpieczne zdarzenia rozpoczęły się po godzinie 16:00, kiedy do służb wpłynęło zgłoszenie o mężczyźnie stanowiącym zagrożenie dla otoczenia. Sytuacja od samego początku wyglądała bardzo poważnie. Z relacji świadków wynika, że desperat wyrzucał z balkonu różnego rodzaju przedmioty, co wywołało popłoch w okolicy.

„Świadkowie alarmowali, że mężczyzna w średnim wieku rzuca z balkonu słoikami i wymachuje nożami” - podaje „Fakt”.

Groźba wybuchu i ranny mężczyzna

Eskalacja nastąpiła w momencie, gdy 40-latek zamknął się wewnątrz mieszkania, w którym przebywali jego rodzice. W pewnej chwili rzucił się z nożem na swojego ojca, a następnie zagroził wysadzeniem całego budynku w powietrze. Służby błyskawicznie podjęły interwencję, jednak akcja zakończyła się ucieczką napastnika, który wykorzystał moment ratowania poszkodowanych domowników.

„Policjanci zajęli się rodzicami, wyprowadzili ich z tego budynku. Ojciec trafił do szpitala. Niestety, w tym czasie 40-letni sprawca zbiegł z tego miejsca” - relacjonował tuż po zdarzeniu Radiu ESKA Andrzej Fijołek z lubelskiej policji.

Zatrzymanie 40-latka i narkotyki

Poszukiwania zbiega nie trwały długo, a zorganizowana obława szybko przyniosła rezultat. Jak informuje „Kurier Lubelski”, po kilkunastu minutach mężczyzna był już w rękach policji. Funkcjonariusze przypuszczają, że sprawca mógł znajdować się pod wpływem środków odurzających. Zatrzymany był już w przeszłości karany za przestępstwa narkotykowe, a teraz o jego dalszych losach zdecyduje sąd i prokuratura.