Nie żyje podpalony 25-latek. Szokujący atak ojca bliskiego przyjaciela

2026-10-03 14:25

Nie żyje 25-letni Jakub, który został bestialsko oblany benzyną i podpalony przez ojca swojego przyjaciela. Młody mężczyzna zmarł we Wschodnim Centrum Leczenia Oparzeń, po trwającej prawie cztery miesiące heroicznej walce. Sprawca - 47-letni Czesław R., były żołnierz WOT - miał dokonać ataku, mszcząc się za rzekome zniechęcenie syna do służby w armii.

  • We Wschodnim Centrum Leczenia Oparzeń w Łęcznej, po niemal czterech miesiącach walki o życie, zmarł 25-letni Jakub.
  • Młody mężczyzna padł ofiarą brutalnego podpalenia.
  • Za atak odpowiada 47-letni Czesław R., ojciec najbliższego przyjaciela Jakuba. Mężczyzna miał oskarżać 25-latka o to, że przez niego syn odrzucił perspektywę kariery wojskowej.

Dlaczego żołnierz WOT podpalił 25-letniego Jakuba?

Dramatyczne sceny rozegrały się na początku czerwca 2026 roku w Podzamczu, niedaleko Łęcznej. 47-letni Czesław R. – w przeszłości fotograf, pracownik kopalni w Bogdance i członek Wojsk Obrony Terytorialnej – marzył o militarnej karierze dla swojego 22-letniego syna. Wysłał Mateusza do szkoły wojskowej, pragnąc zrealizować własne, niespełnione ambicje. Jednak chłopak nie przejawiał zainteresowania wojskiem, wolał przebywać w domu i wspólnie z Jakubem pracować przy naprawach aut.

Czesław R. upatrywał winy za taki stan rzeczy w Jakubie, uważając, że to on niszczy szanse Mateusza. Jak donoszą świadkowie, 22-latek przebywał na zwolnieniu lekarskim i nie zamierzał kontynuować edukacji militarnej, co prawdopodobnie ukrywano przed ojcem. Prawda miała wyjść na jaw podczas lokalnego wydarzenia plenerowego, co wywołało furię 47-latka. Mężczyzna kupił paliwo na stacji, udał się w okolice garażu, gdzie przyjaciele pracowali nad starym Oplem, i brutalnie zaatakował.

25-letni Jakub błyskawicznie zajął się ogniem. Napastnik nie dość, że nie próbował ratować płonącego, to jeszcze agresywnie reagował na próby niesienia pomocy przez innych. Kiedy pewna kobieta rzuciła się na ratunek ofierze, Czesław R. zaatakował ją kijem. W obronie poparzonego Jakuba stanął ostatecznie jego przyjaciel, Mateusz, co doprowadziło do fizycznego starcia z własnym ojcem.

– To było straszne. Jeden z nich cały spalony, cały goły, z czarną klatką piersiową, rękami, twarzą, a dwa inni kotłowali się przewalając jeden przez drugiego – dramatyczne zajście zrelacjonowała "Super Expressowi" sąsiadka, pani Jadwiga Gajos, która była bezpośrednim świadkiem zdarzenia.

Pokrzywdzony 25-latek trafił do kliniki z poważnymi oparzeniami obejmującymi 70 procent ciała i poparzonymi drogami oddechowymi. Przez cztery miesiące lekarze utrzymywali go w stanie śpiączki farmakologicznej. Portal Tuba Łęcznej podał, że Jakub zmarł we wtorek, 29 września.

Kiedy odbędzie się pogrzeb 25-letniego Jakuba?

Po ataku 47-letni napastnik zbiegł, jednak policjanci wkrótce namierzyli go na pobliskich działkach. Czesław R. znajdował się pod wpływem alkoholu. Wcześniejsze zarzuty dotyczące usiłowania zabójstwa w obliczu śmierci ofiary zostaną prawdopodobnie zmienione na zabójstwo. Dowództwo 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej w oficjalnym komunikacie zaznaczyło, że czyn 47-latka nie miał powiązania z jego służbą i poinformowało o jego natychmiastowym wydaleniu z jednostki. Mężczyźnie grozi wyrok dożywocia.

Pogrzeb 25-letniego Jakuba zaplanowano na poniedziałek, 5 października 2026 roku. Ceremonia żałobna rozpocznie się o godzinie 14:00 w parafii pw. św. Marii Magdaleny w Łęcznej. Pół godziny wcześniej odbędzie się różaniec. Ciało spocznie na lokalnym cmentarzu komunalnym.

Sonda
Czy za zabójstwo powinna być kara śmierci?
Chciał spalić lokatorów, bo pokłócił się z partnerką

ROLKI