Zignorował czerwone światło i staranował hondę. Lublin stanął w gigantycznym korku

2026-10-24 22:17

Pewien kierowca mercedesa najwidoczniej uwierzył, że uda mu się przemknąć przez skrzyżowanie na czerwonym świetle, co doprowadziło do paraliżu sporej części Lublina. W sobotę (24 października) niemieckie auto z impetem wjechało w hondę wykonującą manewr skrętu w lewo. W wyniku zderzenia ranna została pasażerka japońskiego pojazdu i konieczny był jej transport do szpitala. Incydent sprawił, że kluczowe w mieście skrzyżowanie ulic Bohaterów Monte Cassino oraz Armii Krajowej zostało zablokowane na długie godziny.

Sobotnie popołudnie w Lublinie mijało pod znakiem przyjemnej, słonecznej i wyjątkowo ciepłej jesieni, a kierowcy mogli cieszyć się doskonałymi warunkami na drogach. Niestety sielankę przerwał kierowca wiekowego mercedesa klasy C, który najwyraźniej zbagatelizował zasady ruchu drogowego. Samochód pochodzący jeszcze z lat 90. poruszał się ulicą Armii Krajowej w stronę al. Kraśnickiej. Mężczyzna za kółkiem nie zatrzymał się przed skrzyżowaniem, mimo że sygnalizacja wyraźnie wskazywała kolor czerwony.

Rozpędzony mercedes uderzył w hondę, która zmierzała w stronę ulicy Zana. W efekcie tego niebezpiecznego zdarzenia obrażeń doznała kobieta podróżująca na fotelu pasażera w japońskim aucie. Na szczęście jej obrażenia okazały się niegroźne.

Do kolizji doszło w wyjątkowo ważnym punkcie komunikacyjnym Lublina. Ulica Armii Krajowej pełni funkcję wewnętrznej obwodnicy, łącząc główną trasę omijającą miasto z wieloma osiedlami. Z kolei ulica Bohaterów Monte Cassino to ważna arteria prowadząca między innymi do osiedla LSM, lokalnych targowisk, centrów handlowych, a także do samego śródmieścia.

Skutki zderzenia były bardzo uciążliwe dla innych uczestników ruchu. Komunikacja miejska, w tym autobusy i trolejbusy, musiała korzystać z wyznaczonych tras zastępczych, podczas gdy kierowcy osobówek byli skazani na oczekiwanie w potężnych zatorach.

Marsz Różowej Wstążki w Szczecinie

ROLKI