Sobotnie popołudnie w Lublinie mijało pod znakiem przyjemnej, słonecznej i wyjątkowo ciepłej jesieni, a kierowcy mogli cieszyć się doskonałymi warunkami na drogach. Niestety sielankę przerwał kierowca wiekowego mercedesa klasy C, który najwyraźniej zbagatelizował zasady ruchu drogowego. Samochód pochodzący jeszcze z lat 90. poruszał się ulicą Armii Krajowej w stronę al. Kraśnickiej. Mężczyzna za kółkiem nie zatrzymał się przed skrzyżowaniem, mimo że sygnalizacja wyraźnie wskazywała kolor czerwony.
Rozpędzony mercedes uderzył w hondę, która zmierzała w stronę ulicy Zana. W efekcie tego niebezpiecznego zdarzenia obrażeń doznała kobieta podróżująca na fotelu pasażera w japońskim aucie. Na szczęście jej obrażenia okazały się niegroźne.
Do kolizji doszło w wyjątkowo ważnym punkcie komunikacyjnym Lublina. Ulica Armii Krajowej pełni funkcję wewnętrznej obwodnicy, łącząc główną trasę omijającą miasto z wieloma osiedlami. Z kolei ulica Bohaterów Monte Cassino to ważna arteria prowadząca między innymi do osiedla LSM, lokalnych targowisk, centrów handlowych, a także do samego śródmieścia.
Skutki zderzenia były bardzo uciążliwe dla innych uczestników ruchu. Komunikacja miejska, w tym autobusy i trolejbusy, musiała korzystać z wyznaczonych tras zastępczych, podczas gdy kierowcy osobówek byli skazani na oczekiwanie w potężnych zatorach.