Na miejscu znajdziemy pojazdy z lat młodzieńczych naszych dziadków.
Mamy tutaj nie tylko samochody z zagranicy ale i polskie. Warszawy pickupy, Warszawy garbuski, Warszawy 223, czyli sedany. Mamy też Mikrusa, to prawdziwy rodzynek naszej polskiej motoryzacji wyprodukowany w Mielcu. Jego produkcja zamknęła się w liczbie 1750 sztuk i u nas jest jeden egzemplarz. Mamy również polskiego Fiata 125P, Polonez, Nysę, no i Lublin 51 z drewnianą konstrukcją kabiny produkowanej w Fabryce Samochodów Ciężarowych w Lublinie - opowiada kolekcjoner Jarosław Janowski.
W muzeum poza oglądaniem, można podwinąć rękawy i w ramach warsztatów samodzielnie rozebrać silnik Syrenki 105.
Można go rozebrać, odłączyć pompę paliwa, gaźnik, a potem ponownie go złożyć. Mamy też gaźniki od Warszawy. To są rzeczy proste, nie tak jak teraz - pompa wtryskowa już na innych zasadach działa - ale gaźniki można sobie spokojnie rozebrać i przemyśleć jak ponownie złożyć. Takie manualne warsztaty dla młodzieży podejrzewam, że są bardzo przydatne i przypadną do gustu majsterkowiczom - mówi Jacek Wroński kustosz muzeum.
Muzeum znajduje się przy ulicy Kasprowicza 32 w Lublinie. Zajrzeć tam można od wtorku do niedzieli od godziny 10 do 18. Więcej szczegółów można znaleźć na stronie muzeum tutaj.
Zobacz także naszą galerię zdjęć: Historia na kołach w Lublinie. W mieście znajdziemy wyjątkowe muzeum