Tragiczny finał poszukiwań na żwirowni. Strażacy znaleźli ciało 30-latka
Poszukiwania 30-letniego mieszkańca Radzynia Podlaskiego na terenie żwirowni w Berezie w gminie Międzyrzec Podlaski zakończyły się tragicznie. Strażacy odnaleźli ciało mężczyzny pod wodą. W akcji brała udział Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Wodno-Nurkowego z Lublina. – Strażacy wykorzystując sonar i echosondę zlokalizowali ciało pod wodą w odległości około 25 metrów od brzegu na głębokości około 3 metrów. Następnie nurkowie zeszli pod wodę i wydobyli ciało na brzeg – relacjonuje dla Radia ESKA Marek Waszczuk z bialskiej straży pożarnej. To druga ofiara zdarzeń, do których doszło na żwirowni w nocy ze środy na czwartek.
To kolejna osoba, która utonęła w tym miejscu
Pierwsze zgłoszenie służby otrzymały po godz. 20. Z informacji przekazanych policji wynikało, że mężczyzna kąpiący się w zbiorniku zniknął pod powierzchnią wody. Na miejsce skierowano policjantów i strażaków, w tym nurków. Ratownicy rozpoczęli przeszukiwanie zbiornika. Ciało pierwszego z mężczyzn znaleziono około 10 metrów od brzegu. Okazało się, że był to 47-letni mieszkaniec gminy Międzyrzec Podlaski.
Jeszcze tego samego wieczoru, przed godz. 21, służby otrzymały drugie podobne zgłoszenie. Tym razem chodziło o 30-letniego mieszkańca Radzynia Podlaskiego, który również zniknął pod wodą na terenie tej samej żwirowni. Poszukiwania prowadzone wieczorem nie przyniosły rezultatu. Akcję wznowiono następnego dnia. Do działań włączyli się specjaliści z Lublina. Przy użyciu sonaru i echosondy udało się ustalić miejsce, w którym znajdowało się ciało 30-latka. Następnie zostało ono wydobyte przez nurków. Okoliczności śmierci obu mężczyzn wyjaśnia policja.