Tajemnicze zniknięcie 37-letniego Damiana. Miał dotrzeć do Warszawy, ale ślad po nim zaginął

2026-04-15 20:27

Trwa dramatyczna walka z czasem i intensywna akcja poszukiwawcza 37-letniego Damiana Jakowczyka. Mężczyzna wyszedł z domu w miejscowości Łuszków w nocy z 1 na 2 listopada 2025 roku i całkowicie zerwał kontakt z rodziną. W szeroko zakrojone poszukiwania zaangażowano liczne służby, specjalistyczny sprzęt oraz lokalną społeczność, a mundurowi proszą o wszelkie informacje dotyczące miejsca pobytu zaginionego.

Zaginął Damian Jakowczyk z Łuszkowa. Mężczyzna nie dotarł do Warszawy

Damian Jakowczyk wyszedł z domu w Łuszkowie (gmina Horodło) w nocy z 1 na 2 listopada 2025 roku. Planował wyjazd do Warszawy, gdzie był zatrudniony, jednak nigdy tam nie dotarł. Nie wrócił również do miejsca zamieszkania ani nie skontaktował się z bliskimi. W chwili zaginięcia nie miał przy sobie telefonu.

Rysopis 37-latka. Służby przeczesują teren w poszukiwaniu zaginionego

Zaginiony ma 37 lat i na co dzień mieszka w Łuszkowie w gminie Horodło.

Mężczyzna jest wysoki i szczupły, ma krótkie, ciemne włosy oraz niebieskie oczy. W dniu zaginięcia miał na sobie szare jeansy, szarą bluzę z kapturem oraz czarne buty z czerwonymi sznurowadłami. Według ustaleń nie posiadał przy sobie telefonu komórkowego.

- W poszukiwania włączają się także funkcjonariusze Straży Granicznej z Horodła oraz Państwowa oraz Ochotnicze Straże Pożarne z Hrubieszowa, Horodła i Bereżnicy. Na miejscu pracują mundurowi ze specjalistycznym sprzętem. W poszukiwaniach użyto do tej pory sonar, drona, przewodnika z psem tropiącym, łodzi na której funkcjonariusze sprawdzają koryto rzeki Bug - informuje asp. sztab. Edyta Krystkowiak.

Policja w Hrubieszowie prosi o pomoc. Jak zgłosić informacje o 37-latku?

W przypadku jakichkolwiek informacji dotyczących miejsca pobytu zaginionego policja prosi o pilny kontakt z oficerem dyżurnym Komendy Powiatowej Policji w Hrubieszowie pod numerem 47 815 32 10 lub numerem alarmowym 112, ewentualnie z najbliższą jednostką policji.

Tragiczna śmierć strażaka z Trąbek