Pijany mężczyzna terroryzował przechodniów na ulicy. Groził bronią i kazał ofierze klęczeć

2026-06-21 15:47

Na ulicy Nałęczowskiej w Poniatowej rozegrały się dramatyczne sceny z udziałem nietrzeźwego 28-latka, który bez żadnego powodu zaatakował dwóch przechodniów. Agresywny mężczyzna trzymał w dłoni przedmiot łudząco przypominający pistolet, groził swoim ofiarom śmiercią, a jednego z zaatakowanych zmusił do upadku na kolana z rękami zaplecionymi na karku.

  • Funkcjonariusze z Opola Lubelskiego ujęli w Poniatowej 28-letniego napastnika, który w środowe popołudnie terroryzował dwóch przechodniów atrapą broni palnej i wymuszał na nich bezwzględne posłuszeństwo.
  • Sprawca miał w organizmie niemal dwa promile alkoholu, a podczas policyjnej akcji próbował ukryć dowód, wrzucając atrapę pistoletu do rzeki, skąd ostatecznie wyłowili ją wyspecjalizowani policyjni płetwonurkowie.
  • Decyzją Sądu Rejonowego w Opolu Lubelskim krewki mieszkaniec trafił do aresztu na trzy miesiące, a za kierowanie gróźb karalnych oraz zmuszanie do określonego zachowania grozi mu wyrok do trzech lat pozbawienia wolności.

Napastnik groził bronią na moście w Poniatowej

W środowe popołudnie, 17 czerwca, oficer dyżurny jednostki w Opolu Lubelskim odebrał dramatyczny telefon. Ze słów zgłaszającego jasno wynikało, że uzbrojony w przypominający pistolet przedmiot mężczyzna grozi mu odebraniem życia. Sprawca dodatkowo dusił swoją ofiarę i brutalnie szarpał, żądając natychmiastowego porzucenia wszystkich niesionych rzeczy. Chwilę później podobny los spotkał kolejnego przypadkowego przechodnia, którego agresywny 28-latek bez wahania zmusił do padnięcia na kolana i splecenia dłoni z tyłu głowy.

Mundurowi natychmiast ruszyli pod wskazany adres, by zażegnać niebezpieczeństwo. Na moście usytuowanym w ciągu ulicy Nałęczowskiej w Poniatowej policjanci dostrzegli szarpiącą się dwójkę, gdzie jeden z mężczyzn dusił drugiego od tyłu, dokładnie tak, jak opisywano to w telefonicznym zgłoszeniu. Stróże prawa błyskawicznie przystąpili do obezwładniania napastnika. Widząc zbliżający się patrol, 28-latek rzucił trzymany przedmiot na ziemię i szybkim kopnięciem posłał go w stronę wody, licząc na błyskawiczne zniszczenie dowodów. Uwolniony 42-latek natychmiast przekazał policjantom, że przed momentem patrzył w lufę przedmiotu, który wyglądał jak prawdziwa broń palna.

Szybkie pozbycie się dowodu przez sprawcę wymusiło na służbach sprowadzenie dodatkowego wsparcia. Z lubelskiego Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji ściągnięto wykwalifikowanych nurków, którzy otrzymali zadanie przeszukania pobliskiego akwenu. Po sprawdzeniu zamulonego dna udało się wyłowić wyrzucony wcześniej przedmiot, który przypominał pistolet. Odzyskany przedmiot stał się dowodem w prowadzonym postępowaniu, w pełni potwierdzającym dramatyczne relacje obu zaatakowanych mężczyzn i mocno pogrążającym zatrzymanego.

28-latek z Poniatowej trafił do aresztu. Grozi mu więzienie

Krewki napastnik został niezwłocznie zakuty w kajdanki i odtransportowany prosto do policyjnej celi. Funkcjonariusze szybko ustalili, że zatrzymany to miejscowy 28-latek, który w momencie dokonywania ataków na przechodniów był kompletnie pijany. Przeprowadzone w komendzie badanie trzeźwości nie pozostawiło żadnych złudzeń, wykazując w organizmie zatrzymanego mieszkańca Poniatowej niemal dwa promile alkoholu.

Niebawem agresywny mężczyzna stanie przed wymiarem sprawiedliwości, by wytłumaczyć się ze swoich skandalicznych wybryków. Śledczy przygotowali dla niego zarzuty związane z kierowaniem gróźb karalnych oraz zmuszaniem niewinnych osób do określonego zachowania. Prawo przewiduje za te brutalne czyny karę sięgającą nawet trzech lat pobytu w zakładzie karnym. Opolski sąd rejonowy rozpatrzył już stosowny wniosek prokuratury, decydując o trzymiesięcznym areszcie 28-latka. 

Sonda
Czy Polacy powinni mieć łatwiejszy dostęp do broni?
Obława na byłego policjanta w Mierzawie