Ogniska między drzewami. Sadownik z woj. lubelskiego pokazał, jak chroni plony przed zimnem

2026-04-28 14:27

Przymrozki nie odpuszczają, a nocne spadki temperatur spędzają sen z powiek rolnikom w całej Polsce. Sadownicy robią wszystko, by ochronić swoje uprawy. Jeden z nich – Łukasz Cielma z powiatu kraśnickiego – pokazał, jak wygląda walka z mrozem w praktyce.

Ogrzewanie sadu

i

Autor: Cielmus Lubelski Sadownik/ Youtube

Nocna praca w sadzie

Jak wygląda ochrona upraw przed przymrozkami, zaprezentował Łukasz Cielma, znany w sieci jako „Cielmus Lubelski Sadownik”. Rolnik, który uprawia głównie jabłka, czereśnie i śliwki, przez całą noc prowadził transmisję na żywo z ogrzewania sadu czereśniowego.

Od godziny 22 aż do rana razem z ojcem i synem przemierzał sad. Między drzewami ciągnęli przyczepki ze stalowymi beczkami, w których paliły się ogniska.

– Palimy ogniska, wozimy je po sadzie czereśniowym, bo jest przymrozek. Chcemy w ten sposób podwyższyć temperaturę w sadzie – mówił sadownik.

Jak podkreślał, najtrudniejszy moment przypada nad ranem, kiedy temperatura spada najmocniej.

Mariusz szuka miłości w "Rolnik szuka żony"

Walka o każdy stopień

Podczas jednej z nocy termometry wskazywały ponad 3 stopnie mrozu. Dzięki zastosowanej metodzie udało się jednak ograniczyć spadek temperatury na hektarowym obszarze. Do ogrzewania wykorzystano aż 20 metrów sześciennych drewna.

To pokazuje, jak dużego wysiłku i nakładów wymaga ochrona sadów przed chłodem. Przymrozki pojawiają się głównie nocą i mogą w krótkim czasie zniszczyć efekty całorocznej pracy.

Niepokojące prognozy i obawy rolników

Sytuacji nie poprawiają prognozy pogody. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia I stopnia przed przymrozkami dla wszystkich województw. Alerty obowiązują od późnych godzin wieczornych do poranka, a temperatura przy gruncie może spaść nawet do minus 8 stopni Celsjusza.

Według prognoz temperatura powietrza wyniesie od minus 1 do minus 4 stopni, co oznacza realne zagrożenie dla upraw. Ostrzeżenia I stopnia wskazują na możliwość wystąpienia niebezpiecznych zjawisk, które mogą prowadzić do strat materialnych i stanowić zagrożenie dla zdrowia.

Rolnicy nie ukrywają obaw.

– Przez zimne noce wegetacja spowalnia, a rośliny są o połowę mniejsze niż w poprzednich latach – mówi Kamil Psiuk z powiatu biłgorajskiego.

Dodaje też, że w przypadku truskawek sytuacja jest szczególnie niepewna. – Jeden przymrozek może zadecydować o całym plonie. Pogoda to wielkie wyzwanie i loteria dla rolników.

W najbliższych dniach wiele zależy właśnie od temperatur w nocy. Dla sadowników i plantatorów to czas wzmożonej pracy i nieustannego monitorowania sytuacji.

Zobacz także: Noc Kultury 2026 w Lublinie

Porachunki Osobiste
Termomodernizacja i nowe klasy energetyczne nieruchomości. PORACHUNKI OSOBISTE