Zapadła decyzja w sprawie dramatycznego wypadku, do którego doszło w środę, 15 lipca w miejscowości Huta Dąbrowa w województwie lubelskim. Sąd przychylił się do wniosku policji i prokuratury, stosując wobec 27-letniej kierującej volkswagenem trzymiesięczny areszt tymczasowy. Kobiecie grozi kara do 8 lat więzienia.
Jak ustalili śledczy, 27-latka najechała na jadący przed nią rower, którym kierowała 30-letnia mieszkanka gminy Krzywda. Razem z nią podróżowała dwójka małych dzieci – 2-letni synek siedział w zamocowanym do roweru siedzisku, a 4-letnia córka w foteliku.
Z dotychczasowych ustaleń wynika, że kierująca Volkswagenem 27-latka najechała na tył jadącego w tym samym kierunku roweru, którym kierowała 30-latka z gminy Krzywda. Kobieta wiozła w tym czasie w zamocowanym na rowerze siedzisku 2-letniego synka i siedzącą w foteliku 4-letnią córeczkę – przekazał asp. szt. Marcin Józwik z Komendy Powiatowej Policji w Łukowie.
Siła uderzenia była ogromna. Matka oraz oboje dzieci odnieśli bardzo poważne obrażenia. Na miejsce zadysponowano aż trzy śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, które przetransportowały poszkodowanych do szpitali.
27-letnia kierująca została zatrzymana i usłyszała zarzut spowodowania wypadku drogowego, w którym pokrzywdzeni doznali ciężkich obrażeń ciała.
18 lipca Sąd przychylił się do wniosku łukowskiej Policji oraz Prokuratury i zastosował środek zapobiegawczy wobec 27-latki. Co najmniej trzy najbliższe miesiące kobieta spędzi w areszcie tymczasowym – poinformował asp. szt. Marcin Józwik.
Śledztwo w sprawie tragedii prowadzą policjanci z Łukowa pod nadzorem prokuratury. Za spowodowanie wypadku, w którym poszkodowani odnieśli bardzo poważne obrażenia, 27-latce grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.