Do zdarzenia doszło w nocy z 9 na 10 września 2025 roku, kiedy polską przestrzeń powietrzną naruszyły trzy rosyjskie drony. W reakcji na bezpośrednie zagrożenie Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych wydał rozkaz ich neutralizacji. W trakcie operacji rakieta AIM-9X Sidewinder, wystrzelona z myśliwca F-35, przez przypadek uderzyła w dach budynku mieszkalnego w miejscowości Wyryki-Wola w powiecie włodawskim.
Eksplozja głowicy bojowej doprowadziła do poważnego uszkodzenia domu, budynku gospodarczego i sąsiednich nieruchomości. Zniszczone zostały także dwa samochody osobowe - citroen oraz audi - należące do okolicznych mieszkańców. Mimo start, żaden z mieszkańców nie odniósł obrażeń.
Analiza zebranych dowodów, w tym opinii Laboratorium Kryminalistycznego Żandarmerii Wojskowej oraz zeznań dowódców, wykazała, że strzał oddano zgodnie z procedurami ukierunkowanymi na ochronę ludzi. Śledczy uznali, że zachowanie wojskowych mieściło się w granicach ustawowych kompetencji i stanowiło tzw. kontratyp wyłączający bezprawność.
- Podstawą prawną decyzji jest artykuł 17 paragraf 1 pkt 2 Kodeksu postępowania karnego, a mianowicie stwierdzenie braku znamion przestępstwa ze względu na działanie wojska w granicach przysługujących uprawnień i obowiązków, tak zwany kontratyp wyłączający bezprawność działania - wyjaśnia rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie, Marcin Kozak.
Prokuratura podkreśla, że powstałe szkody materialne stanowiły nieunikniony, uboczny skutek dynamicznej operacji obronnej, której nadrzędnym celem była ochrona życia ludzkiego oraz bezpieczeństwa państwa.
Zobacz też naszą galerię zdjęć: Obiekt latający uderzył w dom w Wyrykach